Rozdział 54

Ella

Widok nagiego ciała Aleksandra w świetle księżyca sprawił, że zamarłam.

Jego muskularna sylwetka błyszczała od potu i krwi, uwydatniając każdą wypukłość i płaszczyznę jego ciała. Szerokie ramiona. Potężna klatka piersiowa. Napięty brzuch. A niżej... Bogini.

Był ogromny, nawet gdy nie był pod...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie