Rozdział 60

Ella

Znowu się to stało.

Szłam w stronę Aleksandra, kiedy moje kolana nagle ugięły się pode mną po raz drugi. Tym razem nie miałam się czego chwycić i poczułam, jak lecę do przodu w kierunku marmurowej podłogi.

Ale silne ramiona złapały mnie, zanim zdążyłam uderzyć o ziemię. Ręce Aleksandra przes...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie