Rozdział 66

Ella i Alexander

Ella

Gapiąc się na rozbite kawałki pozytywki mojej mamy rozrzucone po podłodze, coś we mnie pękło.

Właściwie nawet nie znałam mojej mamy. Zmarła, gdy byłam jeszcze niemowlakiem.

A ta pozytywka była jedyną pamiątką po niej — jedynym łącznikiem z moją mamą, jaki kiedykolwiek miał...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie