Rozdział 87

Ella

Diamentowy naszyjnik był bez wątpienia piękny. Zwisał delikatnie z rąk Aleksandra, maleńkie kamienie łapały światło i rzucały tęcze na ściany skarbca.

Ale nigdy nie zastąpi medalionu Lilith. Nic tego nie mogło.

Mimo to, sam gest był wzruszający. Aleksander próbował dać mi naszyjnik swojej pr...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie