Rozdział 88

Ella

Granatowa suknia pasowała mi teraz równie doskonale, jak wtedy w sklepie. Przesunęłam dłonie po gorsecie, obracając się w jedną i drugą stronę, obserwując, jak spódnica wiruje wokół moich nóg, a diamentowy naszyjnik, który dostałam od Aleksandra, lśni na mojej szyi.

Wyglądałam jak Luna. Więce...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie