Rozdział Sto osiemdziesiąt dziewięć

Denver nie mógł już dłużej trzymać ręki na nożu.

Brute wykopał nóż poza jego zasięg.

„Ty parszywy skurwysynu, złamałeś mi obie ręce!” Denver próbował się podnieść, ale jego ręce nie mogły utrzymać jego ciężaru. W końcu usiadł i zobaczył, że Boots rozmawia przez telefon. „Zabij mnie, ty brudny moto...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie