Rozdział dwieście czterdzieści trzeci

– To czemu akurat ta stara farma Ruckerów? – zapytał Hawkins. – Przecież tam głównie bagna i mokradła.

London pokręciła głową.

– Byłeś tam ostatnio? Jeśli nie, to nie wiesz, że oczyścili mokradła i zrobili ścieżkę do rzeki. Teraz mają dostęp do rzeki dwadzieścia cztery na dobę, siedem dni w tygod...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie