Rozdział osiemdziesiąty jeden

Brute uśmiechnął się, kontynuując delikatne gryzienie i całowanie jej ciała, aż dotarł do jej centrum, a jego język zaczął pochłaniać jej słodki smak.

Westchnęła, gdy jego język wszedł w nią, a jej biodra uniosły się w górę.

Brute przytrzymał ją i lizał, delikatnie gryząc jej guziczek. Nie przesta...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie