Rozdział 39: Łamanie obietnicy

-Serena-

Obudziłam się z ciężkim ramieniem Rogana zaciśniętym wokół mojej talii. Praktycznie poszłam spać w ubraniu, i on też. Koc przykrywał nam tylko łydki, tak po polsku „żeby nie zmarznąć”, ot, tyle. Nie mogłam uwierzyć, że naprawdę znajduję w nim jakiś komfort, ale… no nie potrafiłam się pows...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie