Rozdział 2: Łądrzy

-Rhys-

„Już prawie cię miałam!” Zerknąłem przez ramię i zobaczyłem naszą lunę, ledwo łapiącą oddech, gdy wreszcie stanęliśmy, żeby odpocząć. Nigdy nie mogła mnie prześcignąć, ale jej zawziętość robiła wrażenie.

Pokręciłem głową z uśmiechem, patrząc, jak zbiera siły. „Nie, nie miałaś” — odparłem.

...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie