Rozdział 202

Dopiero wtedy Juliusz podniósł wzrok - ale nie na Elaine. Jego oczy skierowały się prosto na Verę, siedzącą na drugim końcu kanapy, z podniesioną wyzywająco brodą.

"Udawać będę, jeśli ona najpierw przeprosi! Wczoraj na placu zabaw mnie popchnęła i wyzwała! Musi najpierw przeprosić!"

Te słowa zasko...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie