Pani już nie, w końcu CEO

Pani już nie, w końcu CEO

Clara Whitfield · W trakcie · 336.3k słów

292
Gorące
12.4k
Wyświetlenia
228
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Przez sześć lat małżeństwa poświęcałam wszystko dla rodziny.

A mój mąż, Artur Kowalski, spędzał dni, opiekując się inną kobietą, podczas gdy moje dzieci życzyły sobie, żebym na zawsze zniknęła z ich życia.

Gdy moje palce zmiatały kurz z medalu Nobla mojej matki, w mojej głowie krystalizowało się postanowienie: od dziś będę żyć dla siebie!

Mąż? Nie potrzebuję go. Dzieci? Też ich nie potrzebuję.

Z powrotem w laboratorium, w końcu stanęłam na podium, na które wszyscy patrzyli z podziwem.

Ale gdy wepchnęłam papiery rozwodowe w ręce Artura, on i dzieci zupełnie się załamali.

Wyrwałam się z ich kurczowego uścisku. Artur nagle zmiękł, upadając na kolana przede mną z przekrwionymi oczami, jego głos łamał się, gdy błagał: „Elaine... nie odchodź ode mnie...”

Ciągle aktualizowane...

Rozdział 1

„Przepraszamy, ale wybrany numer jest w tej chwili niedostępny.”

Słuchając tego bezdusznego, automatycznego komunikatu, Elaine Brown przygryzła wargę, a serce opadło jej jeszcze niżej.

Kilka kosmyków włosów opadło jej luźno na twarz, kiedy zmarszczyła brwi. W oczach miała niekryty niepokój.

Jej córka, Vera Smith, wymiotowała bez przerwy. Zatrucie jedzeniem już wykluczyli, a choć próbowali wszystkiego, co mieli w apteczce, żadne leki nie pomagały. A teraz nagle straciła przytomność.

To był już czwarty raz, kiedy Elaine dzwoniła do Arthura Smitha.

Za każdym razem rozłączał się od razu.

Vera nagle zakaszlała dwa razy z łóżka.

Elaine natychmiast upuściła telefon i rzuciła się do niej. „Vera!” zawołała z duszą na ramieniu.

Twarz Very była kredowobiała. Powoli otworzyła oczy i z trudem wydusiła: „Chcę znaleźć Emily. Dziś ma imprezę z okazji tego, że wygrała nagrodę za projekt… Chcę ją zobaczyć.”

W oczach Elaine coś błysnęło — jakby nagle wszystko wskoczyło na swoje miejsce.

Nagle zrozumiała, czemu Arthur nie odbierał telefonu — dziś była impreza Emily Jones.

Nic dziwnego, że nie wrócił do domu, choć Elaine pisała mu, że Vera wymiotuje bez przerwy.

W ustach rozlała się gorzka gorycz, jak po zbyt mocnej kawie wypitej na czczo.

W końcu Emily zawsze była jego wielką sympatią.

Lata temu rodzice Emily zginęli, ratując Arthura, a rodzina Smithów przygarnęła szesnastoletnią Emily.

Gdyby Elaine nie wyszła za Arthura, to pewnie dziś Emily byłaby panią Smith.

W tym momencie do pokoju wpadł Julius Smith, uczepił się nogi Elaine i zaczął marudzić.

„Mamo, ja też chcę iść na imprezę do Emily! Kiedy nas zabierzesz?”

Elaine spojrzała na Juliusa z góry i powiedziała łagodnie: „Mamusia musi teraz zabrać Verę do szpitala. Zostań w domu z nianią i nigdzie się nie włócz.”

Stan Very nie mógł czekać ani chwili dłużej.

Skoro Arthur był nieosiągalny, musiała sama zawieźć Verę do szpitala.

Elaine chwyciła z szafy kurtkę, szczelnie owinęła nią Verę i szybko zniosła ją na dół.

Upomniała nianię: „Julius jest łobuziak — nie spuszczaj go z oka.”

Niania od razu kiwnęła głową. „Tak, pani Smith.”

Za nimi niezadowolony Julius pobiegł i krzyczał: „Nie chcę siedzieć w domu! Chcę do Emily!”

„Bądź grzeczny, mamusia nie ma teraz do tego głowy!”

Nie oglądając się, Elaine pospieszyła, żeby złapać taksówkę do szpitala.

Zwykle z ich domu do szpitala jechało się najwyżej pół godziny, ale dziś ruch był wyjątkowo okropny.

Kiedy zobaczyła, że Vera znów wiotczeje jej w ramionach i odpływa, w Elaine aż zawrzało z lęku.

Miała przeszkolenie medyczne.

Wiedziała, że silne, długotrwałe wymioty mogą doprowadzić do nieodwracalnych uszkodzeń.

Po wyboistej, zakorkowanej jeździe Elaine wreszcie dotarła z dzieckiem do szpitala, ale na widok zatłoczonego holu serce znowu jej runęło.

Gdzie nie spojrzała, ludzie wymiotowali albo mieli wysoką gorączkę — i dzieci, i dorośli. Niektórzy opierali się na sobie bez sił, co chwilę kaszląc.

Personel medyczny był na skraju wytrzymałości, zmuszony przekrzykiwać tłum, żeby ludzie zrobili przejście.

W głowie Elaine uformowało się przerażające podejrzenie — to nie były zwykłe wymioty, tylko wirusowe ognisko.

Sądząc po liczbie chorych, wirus musiał być wyjątkowo zaraźliwy i rozchodził się błyskawicznie.

Szybko poprawiła maseczkę Very, dociągając ją mocniej na twarzy.

Im większy tłum, tym większe ryzyko zakażenia.

Arthur pewnie nadal nie wiedział, że to wirus!

Kiedy to do niej dotarło, Elaine przytrzymała Verę jedną ręką, a wolną dłonią szybko wystukała wiadomość do Arthura — ostrzegła go o wirusie i kazała zachować środki ostrożności.

Wiadomość została bez odpowiedzi, jak kamień, który tonie w morzu.

W tym momencie liczba pacjentów szukających pomocy dawno przekroczyła możliwości szpitala, a wielu zaczynało się nakręcać.

„Gdzie są wszyscy lekarze?! Niech ktoś wyjdzie i nas leczy! Moja żona wymiotuje od dwóch dni — jest na skraju omdlenia!”

„Tu w ogóle ktoś tym zarządza?!”

„Ratunku! Moja córka właśnie zemdlała!”

Jeden krzyk z tłumu wystarczył, żeby zrobiło się jeszcze większe piekło.

Elaine szybko cofnęła się z Verą do kąta, próbując nie dać się zmiażdżyć napierającym ludziom.

Rozejrzała się i zobaczyła, że w te zaledwie kilka minut kilka osób już osunęło się na podłogę. Serce waliło jej jak młot, a ona próbowała uspokoić Verę.

— Vera, wytrzymaj… zaraz będzie lekarz!

Oczy Very wciąż były zamknięte. Nie odezwała się ani słowem.

— Vera, słyszysz mamusię? Vera!

Źrenice Elaine zwęziły się ze strachu. Mówiła coraz bardziej nerwowo. Drżącymi dłońmi sprawdziła oddech córki.

Żyła, ale oddychała ledwo-ledwo — jeśli jeszcze chwilę będą zwlekać…

Elaine nie potrafiła dokończyć tej myśli. Nawet w głowie brzmiała jak wyrok.

Szpital pękał w szwach, nie było wolnych łóżek. Przy tak ciężkim wirusie potrzebne było natychmiastowe leczenie.

Jedyną osobą, która mogła załatwić prywatnego lekarza, był Arthur.

Zaciskając zęby, Elaine znów wykręciła jego numer.

Wokół pacjenci krzyczeli, lekarze próbowali ich uspokajać. W jej ramionach leżała córka — prawie bez życia — a Elaine miała wrażenie, jakby ktoś przypalał jej serce na rozgrzanej blasze.

Gdy połączenie wreszcie zaskoczyło, Elaine wyrzuciła z siebie, prawie nie łapiąc tchu:

— Kochanie, gdzie ty jesteś?

Ku jej zaskoczeniu odezwał się nie chłodny głos Arthura, tylko Emily.

— Elaine, to ja.

Emily mówiła spokojnie, jakby to była zwykła pogawędka, bez pośpiechu.

— Arthur teraz nie może. Powiedz mi, czego potrzebujesz.

Elaine, na granicy paniki, odpowiedziała:

— Daj mi Arthura. Musi skontaktować się ze swoim prywatnym lekarzem. Vera złapała jakiegoś wirusa i nie przestaje wymiotować — potrzebuje natychmiastowej pomocy.

— Co ty właśnie powiedziałaś?

W końcu w słuchawce pojawił się Arthur, a w jego głosie słychać było niepokój.

— Jak to Vera nagle złapała wirusa?

Nie było czasu na tłumaczenia. Elaine naciskała:

— Jesteśmy z Verą w szpitalu. Niech twój prywatny lekarz jedzie prosto do domu. Jej stan jest poważny — jak będzie dalej wymiotować, to może się to skończyć tragicznie.

Arthur odpowiedział od razu:

— Dobrze. Wyślę asystenta natychmiast.

Elaine ścisnęła telefon tak mocno, że aż pobielały jej knykcie. W oczach mignęło niedowierzanie.

— A ty?

Vera była w stanie krytycznym.

On zamierzał dalej siedzieć na imprezie u Emily?

— Nie mam teraz czasu. Jak czegoś będziesz potrzebować, kontaktuj się bezpośrednio z moim asystentem.

Zimny ton Arthura spadł na nią jak kubeł lodowatej wody.

Nagle przypomniała sobie, jak Emily wyjechała za granicę na studia, a wróciła akurat wtedy, gdy Elaine zaszła w ciążę.

Przez całe cztery lata ich małżeństwa plotki o tej dwójce nie milkły ani na chwilę.

Dla dobra dzieci i jego babci Elaine zawsze zaciskała zęby i milczała. Arthur tłumaczył, że to tylko medialne bajki pod sensację, robione pod kliki i rozgłos.

Wierzyła mu.

Mówił też, że dzieci są dla niego najważniejsze.

A teraz brutalna prawda stała przed nią jak na dłoni.

Czy życie Very było mniej warte niż zwykła impreza z okazji jakiegoś „świętowania”?

Jakie to było żałosne. I gorzkie do bólu.

Elaine nawet nie zauważyła, kiedy połączenie się przerwało, ale od razu potem zadzwoniła niania.

— Pani Smith, jest tragedia — Julius też zniknął!

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

258.8k Wyświetlenia · W trakcie · Gloria Fox
Miesiąc przed moim ślubem spaliłam suknię, którą przez rok szyłam własnymi rękami.
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

783.1k Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Ostatnia Trisolarian

Ostatnia Trisolarian

143.9k Wyświetlenia · Zakończone · Dancingpen
Astrid ma pozornie idealne życie jako licealistka, ale kiedy jej dobry przyjaciel Jason przedstawia ją swojemu bratu Killianowi, natychmiast przyciąga ją niebezpieczeństwo i urok Killiana. Jest nim zafascynowana, dopóki nie odkrywa, że Killian i Jason są potężnymi wilkołakami. Co gorsza, okazuje się, że jest ona połączeniem wilkołaka, wampira i czarownicy, i ostatnią potężną Trisolarianką na ziemi.
Dwaj potężni bracia Alfa twierdzą, że są jej przeznaczonymi partnerami i chcą się z nią połączyć. Zostaje wciągnięta w świat pełen niebezpiecznych przepowiedni i wojen, i całkowicie się załamuje...
Ręce Losu

Ręce Losu

103.9k Wyświetlenia · Zakończone · Lori Ameling
Cześć, nazywam się Zapas, tak jak zapasowa opona. Nie wolno mi wchodzić w interakcje z rodziną, chyba że chcą mnie czegoś nauczyć. Znam wszystkie sekrety tej grupy. Nie sądzę, żeby pozwolili mi po prostu odejść, nie chcę zniknąć jak wiele dziewczyn ostatnio. To jednak nie ma znaczenia, bo mam plan, jak się stąd wydostać. Aż do pewnej nocy w pracy, kiedy znalazłam nagiego mężczyznę leżącego na podłodze w pokoju, który miałam posprzątać.
Wiesz, co mówią o planowaniu?
"Planujesz, a Bóg się śmieje."
Niemoralna propozycja miliardera

Niemoralna propozycja miliardera

101.1k Wyświetlenia · Zakończone · Sunscar
„Mam propozycję.” Nicholas delikatnie głaskał moją skórę, patrząc na mnie. „Chcę mieć dzieci. I chcę, żebyś mi w tym pomogła.” Chciał, żebym dała mu dziecko! „W zamian dam ci wszystko, czego tylko zapragniesz.”


Osierocona i bez miejsca, które mogłaby nazwać domem, Willow miała tylko jedną szansę na szczęście – pójść na studia. Kiedy jej stypendium przepadło, mogła tylko skontaktować się z Nicholasem Rowe, tajemniczym i wręcz grzesznym miliarderem, aby dał jej pieniądze, które jej się należały.

Skąd mogła wiedzieć, że nie tylko będzie skłonny sfinansować jej edukację, ale także chciał, aby została matką jego dzieci! To nie było częścią planu. Ale w obliczu pokusy, Willow mogła tylko przyjąć nieprzyzwoitą propozycję i wpaść w sidła starszego mężczyzny.

Czy ich związek przetrwa? Co się stanie, gdy duchy przeszłości Nicholasa pojawią się, by rozdzielić parę? Czy przetrwają burzę?
Uzależniony od Niej

Uzależniony od Niej

124.3k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Przez trzy lata robiłam wszystko, aby zdobyć serce Aleksandra, tylko po to, by skończyć z nieuleczalnym rakiem i druzgocącą wiadomością, że jego pierwsza miłość wraca do domu.

Ściskając w ręku diagnozę medyczną, podpisałam papiery rozwodowe i odeszłam od życia, które budowałam przez trzy lata, zostawiając wszystko dla niego i jego prawdziwej miłości.

Ale wtedy stało się coś niespodziewanego—Aleksander porzucił swoją zimną maskę i oszalał, szukając mnie wszędzie.

Twierdził, że nigdy nie kochał nikogo poza mną...
Zabójcza narzeczona króla mafii

Zabójcza narzeczona króla mafii

230.1k Wyświetlenia · Zakończone · Xena Kessler
Walnął mną o drzwi, z taką siłą, że aż zabrzęczała klamka. Gorący oddech palił mnie w szyję.
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.

Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.

Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.

– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.

💗💗💗💗💗💗

Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.

Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.

On się zgadza.

Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

790.9k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Błogość anioła

Błogość anioła

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
„Trzymaj się z daleka, trzymaj się z daleka ode mnie, trzymaj się z daleka,” krzyczała, raz za razem. Krzyczała, mimo że wydawało się, że skończyły jej się rzeczy do rzucania. Zane był więcej niż trochę zainteresowany, co dokładnie się dzieje. Ale nie mógł się skupić, gdy kobieta robiła taki hałas.

„Zamknij się, do cholery!” ryknął na nią. Zamilkła, a on zobaczył, jak jej oczy zaczynają się napełniać łzami, a jej wargi drżą. O cholera, pomyślał. Jak większość mężczyzn, płacząca kobieta przerażała go na śmierć. Wolałby stoczyć strzelaninę z setką swoich najgorszych wrogów, niż musieć radzić sobie z jedną płaczącą kobietą.

„Jak masz na imię?” zapytał.

„Ava,” odpowiedziała cienkim głosem.

„Ava Cobler?” chciał wiedzieć. Jej imię nigdy wcześniej nie brzmiało tak pięknie, co ją zaskoczyło. Prawie zapomniała skinąć głową. „Nazywam się Zane Velky,” przedstawił się, wyciągając rękę. Oczy Avy zrobiły się większe, gdy usłyszała to imię. O nie, tylko nie to, pomyślała.

„Słyszałaś o mnie,” uśmiechnął się, brzmiał zadowolony. Ava skinęła głową. Każdy, kto mieszkał w mieście, znał nazwisko Velky, była to największa grupa mafijna w stanie, z siedzibą w mieście. A Zane Velky był głową rodziny, donem, wielkim szefem, współczesnym Al Capone. Ava czuła, jak jej spanikowany umysł wymyka się spod kontroli.

„Spokojnie, aniołku,” powiedział Zane, kładąc rękę na jej ramieniu. Jego kciuk zjechał w dół przed jej gardło. Gdyby ścisnął, miałaby trudności z oddychaniem, zdała sobie sprawę Ava, ale jakoś jego ręka uspokoiła jej umysł. „Dobra dziewczynka. Ty i ja musimy porozmawiać,” powiedział jej. Umysł Avy sprzeciwił się, gdy nazwał ją dziewczynką. Irytowało ją to, mimo że była przerażona. „Kto cię uderzył?” zapytał. Zane przesunął rękę, aby przechylić jej głowę na bok, żeby mógł spojrzeć na jej policzek, a potem na wargę.

******************Ava zostaje porwana i zmuszona do uświadomienia sobie, że jej wujek sprzedał ją rodzinie Velky, aby spłacić swoje długi hazardowe. Zane jest głową kartelu rodziny Velky. Jest twardy, brutalny, niebezpieczny i śmiertelny. W jego życiu nie ma miejsca na miłość ani związki, ale ma potrzeby jak każdy gorący mężczyzna.
W łóżku z jej dupkowatym szefem

W łóżku z jej dupkowatym szefem

533.1k Wyświetlenia · Zakończone · Ellie Wynters
Powrót do domu i znalezienie narzeczonego w łóżku z jej kuzynką powinien ją złamać, ale Blair odmawia się rozpaść. Jest silna, zdolna i zdeterminowana, by iść dalej. Nie planuje jednak topić swoich smutków w zbyt dużej ilości whisky szefa... ani skończyć w łóżku ze swoim bezwzględnym, niebezpiecznie czarującym szefem, Romanem.
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Wzlot Brzydkiej Luny

Wzlot Brzydkiej Luny

54.8k Wyświetlenia · W trakcie · Syra Tucker
Lyric spędziła życie w nienawiści. Dręczona za swoją bliznowatą twarz i znienawidzona przez wszystkich – w tym przez swojego własnego partnera – zawsze słyszała, że jest brzydka. Jej partner trzymał ją przy sobie tylko po to, by zdobyć terytorium, a kiedy osiągnął swój cel, odrzucił ją, zostawiając złamaną i samotną.

Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.

To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.

Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.

Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.

Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Zaproszenie śmierci

Zaproszenie śmierci

10.6k Wyświetlenia · Zakończone · Olivia
Z powodu listu z zaproszeniem przybyłem na tajemniczą wyspę. Na tej wyspie znajduje się zagadkowy hotel, w którym wszystko jest takie dziwne, takie ekscytujące i takie niewiarygodne! Obserwując, jak ludzie wokół mnie umierają jeden po drugim, zdałem sobie sprawę, że to jest kraina śmierci...