
Pani już nie, w końcu CEO
Clara Whitfield · W trakcie · 336.3k słów
Wstęp
A mój mąż, Artur Kowalski, spędzał dni, opiekując się inną kobietą, podczas gdy moje dzieci życzyły sobie, żebym na zawsze zniknęła z ich życia.
Gdy moje palce zmiatały kurz z medalu Nobla mojej matki, w mojej głowie krystalizowało się postanowienie: od dziś będę żyć dla siebie!
Mąż? Nie potrzebuję go. Dzieci? Też ich nie potrzebuję.
Z powrotem w laboratorium, w końcu stanęłam na podium, na które wszyscy patrzyli z podziwem.
Ale gdy wepchnęłam papiery rozwodowe w ręce Artura, on i dzieci zupełnie się załamali.
Wyrwałam się z ich kurczowego uścisku. Artur nagle zmiękł, upadając na kolana przede mną z przekrwionymi oczami, jego głos łamał się, gdy błagał: „Elaine... nie odchodź ode mnie...”
Ciągle aktualizowane...
Rozdział 1
„Przepraszamy, ale wybrany numer jest w tej chwili niedostępny.”
Słuchając tego bezdusznego, automatycznego komunikatu, Elaine Brown przygryzła wargę, a serce opadło jej jeszcze niżej.
Kilka kosmyków włosów opadło jej luźno na twarz, kiedy zmarszczyła brwi. W oczach miała niekryty niepokój.
Jej córka, Vera Smith, wymiotowała bez przerwy. Zatrucie jedzeniem już wykluczyli, a choć próbowali wszystkiego, co mieli w apteczce, żadne leki nie pomagały. A teraz nagle straciła przytomność.
To był już czwarty raz, kiedy Elaine dzwoniła do Arthura Smitha.
Za każdym razem rozłączał się od razu.
Vera nagle zakaszlała dwa razy z łóżka.
Elaine natychmiast upuściła telefon i rzuciła się do niej. „Vera!” zawołała z duszą na ramieniu.
Twarz Very była kredowobiała. Powoli otworzyła oczy i z trudem wydusiła: „Chcę znaleźć Emily. Dziś ma imprezę z okazji tego, że wygrała nagrodę za projekt… Chcę ją zobaczyć.”
W oczach Elaine coś błysnęło — jakby nagle wszystko wskoczyło na swoje miejsce.
Nagle zrozumiała, czemu Arthur nie odbierał telefonu — dziś była impreza Emily Jones.
Nic dziwnego, że nie wrócił do domu, choć Elaine pisała mu, że Vera wymiotuje bez przerwy.
W ustach rozlała się gorzka gorycz, jak po zbyt mocnej kawie wypitej na czczo.
W końcu Emily zawsze była jego wielką sympatią.
Lata temu rodzice Emily zginęli, ratując Arthura, a rodzina Smithów przygarnęła szesnastoletnią Emily.
Gdyby Elaine nie wyszła za Arthura, to pewnie dziś Emily byłaby panią Smith.
W tym momencie do pokoju wpadł Julius Smith, uczepił się nogi Elaine i zaczął marudzić.
„Mamo, ja też chcę iść na imprezę do Emily! Kiedy nas zabierzesz?”
Elaine spojrzała na Juliusa z góry i powiedziała łagodnie: „Mamusia musi teraz zabrać Verę do szpitala. Zostań w domu z nianią i nigdzie się nie włócz.”
Stan Very nie mógł czekać ani chwili dłużej.
Skoro Arthur był nieosiągalny, musiała sama zawieźć Verę do szpitala.
Elaine chwyciła z szafy kurtkę, szczelnie owinęła nią Verę i szybko zniosła ją na dół.
Upomniała nianię: „Julius jest łobuziak — nie spuszczaj go z oka.”
Niania od razu kiwnęła głową. „Tak, pani Smith.”
Za nimi niezadowolony Julius pobiegł i krzyczał: „Nie chcę siedzieć w domu! Chcę do Emily!”
„Bądź grzeczny, mamusia nie ma teraz do tego głowy!”
Nie oglądając się, Elaine pospieszyła, żeby złapać taksówkę do szpitala.
Zwykle z ich domu do szpitala jechało się najwyżej pół godziny, ale dziś ruch był wyjątkowo okropny.
Kiedy zobaczyła, że Vera znów wiotczeje jej w ramionach i odpływa, w Elaine aż zawrzało z lęku.
Miała przeszkolenie medyczne.
Wiedziała, że silne, długotrwałe wymioty mogą doprowadzić do nieodwracalnych uszkodzeń.
Po wyboistej, zakorkowanej jeździe Elaine wreszcie dotarła z dzieckiem do szpitala, ale na widok zatłoczonego holu serce znowu jej runęło.
Gdzie nie spojrzała, ludzie wymiotowali albo mieli wysoką gorączkę — i dzieci, i dorośli. Niektórzy opierali się na sobie bez sił, co chwilę kaszląc.
Personel medyczny był na skraju wytrzymałości, zmuszony przekrzykiwać tłum, żeby ludzie zrobili przejście.
W głowie Elaine uformowało się przerażające podejrzenie — to nie były zwykłe wymioty, tylko wirusowe ognisko.
Sądząc po liczbie chorych, wirus musiał być wyjątkowo zaraźliwy i rozchodził się błyskawicznie.
Szybko poprawiła maseczkę Very, dociągając ją mocniej na twarzy.
Im większy tłum, tym większe ryzyko zakażenia.
Arthur pewnie nadal nie wiedział, że to wirus!
Kiedy to do niej dotarło, Elaine przytrzymała Verę jedną ręką, a wolną dłonią szybko wystukała wiadomość do Arthura — ostrzegła go o wirusie i kazała zachować środki ostrożności.
Wiadomość została bez odpowiedzi, jak kamień, który tonie w morzu.
W tym momencie liczba pacjentów szukających pomocy dawno przekroczyła możliwości szpitala, a wielu zaczynało się nakręcać.
„Gdzie są wszyscy lekarze?! Niech ktoś wyjdzie i nas leczy! Moja żona wymiotuje od dwóch dni — jest na skraju omdlenia!”
„Tu w ogóle ktoś tym zarządza?!”
„Ratunku! Moja córka właśnie zemdlała!”
Jeden krzyk z tłumu wystarczył, żeby zrobiło się jeszcze większe piekło.
Elaine szybko cofnęła się z Verą do kąta, próbując nie dać się zmiażdżyć napierającym ludziom.
Rozejrzała się i zobaczyła, że w te zaledwie kilka minut kilka osób już osunęło się na podłogę. Serce waliło jej jak młot, a ona próbowała uspokoić Verę.
— Vera, wytrzymaj… zaraz będzie lekarz!
Oczy Very wciąż były zamknięte. Nie odezwała się ani słowem.
— Vera, słyszysz mamusię? Vera!
Źrenice Elaine zwęziły się ze strachu. Mówiła coraz bardziej nerwowo. Drżącymi dłońmi sprawdziła oddech córki.
Żyła, ale oddychała ledwo-ledwo — jeśli jeszcze chwilę będą zwlekać…
Elaine nie potrafiła dokończyć tej myśli. Nawet w głowie brzmiała jak wyrok.
Szpital pękał w szwach, nie było wolnych łóżek. Przy tak ciężkim wirusie potrzebne było natychmiastowe leczenie.
Jedyną osobą, która mogła załatwić prywatnego lekarza, był Arthur.
Zaciskając zęby, Elaine znów wykręciła jego numer.
Wokół pacjenci krzyczeli, lekarze próbowali ich uspokajać. W jej ramionach leżała córka — prawie bez życia — a Elaine miała wrażenie, jakby ktoś przypalał jej serce na rozgrzanej blasze.
Gdy połączenie wreszcie zaskoczyło, Elaine wyrzuciła z siebie, prawie nie łapiąc tchu:
— Kochanie, gdzie ty jesteś?
Ku jej zaskoczeniu odezwał się nie chłodny głos Arthura, tylko Emily.
— Elaine, to ja.
Emily mówiła spokojnie, jakby to była zwykła pogawędka, bez pośpiechu.
— Arthur teraz nie może. Powiedz mi, czego potrzebujesz.
Elaine, na granicy paniki, odpowiedziała:
— Daj mi Arthura. Musi skontaktować się ze swoim prywatnym lekarzem. Vera złapała jakiegoś wirusa i nie przestaje wymiotować — potrzebuje natychmiastowej pomocy.
— Co ty właśnie powiedziałaś?
W końcu w słuchawce pojawił się Arthur, a w jego głosie słychać było niepokój.
— Jak to Vera nagle złapała wirusa?
Nie było czasu na tłumaczenia. Elaine naciskała:
— Jesteśmy z Verą w szpitalu. Niech twój prywatny lekarz jedzie prosto do domu. Jej stan jest poważny — jak będzie dalej wymiotować, to może się to skończyć tragicznie.
Arthur odpowiedział od razu:
— Dobrze. Wyślę asystenta natychmiast.
Elaine ścisnęła telefon tak mocno, że aż pobielały jej knykcie. W oczach mignęło niedowierzanie.
— A ty?
Vera była w stanie krytycznym.
On zamierzał dalej siedzieć na imprezie u Emily?
— Nie mam teraz czasu. Jak czegoś będziesz potrzebować, kontaktuj się bezpośrednio z moim asystentem.
Zimny ton Arthura spadł na nią jak kubeł lodowatej wody.
Nagle przypomniała sobie, jak Emily wyjechała za granicę na studia, a wróciła akurat wtedy, gdy Elaine zaszła w ciążę.
Przez całe cztery lata ich małżeństwa plotki o tej dwójce nie milkły ani na chwilę.
Dla dobra dzieci i jego babci Elaine zawsze zaciskała zęby i milczała. Arthur tłumaczył, że to tylko medialne bajki pod sensację, robione pod kliki i rozgłos.
Wierzyła mu.
Mówił też, że dzieci są dla niego najważniejsze.
A teraz brutalna prawda stała przed nią jak na dłoni.
Czy życie Very było mniej warte niż zwykła impreza z okazji jakiegoś „świętowania”?
Jakie to było żałosne. I gorzkie do bólu.
Elaine nawet nie zauważyła, kiedy połączenie się przerwało, ale od razu potem zadzwoniła niania.
— Pani Smith, jest tragedia — Julius też zniknął!
Ostatnie Rozdziały
#291 Rozdział 291
Ostatnia Aktualizacja: 4/25/2026#290 Rozdział 290
Ostatnia Aktualizacja: 4/25/2026#289 Rozdział 289
Ostatnia Aktualizacja: 4/25/2026#288 Rozdział 288
Ostatnia Aktualizacja: 4/25/2026#287 Rozdział 287
Ostatnia Aktualizacja: 4/25/2026#286 Rozdział 286
Ostatnia Aktualizacja: 4/25/2026#285 Rozdział 285
Ostatnia Aktualizacja: 4/25/2026#284 Rozdział 284
Ostatnia Aktualizacja: 4/25/2026#283 Rozdział 283
Ostatnia Aktualizacja: 4/25/2026#282 Rozdział 282
Ostatnia Aktualizacja: 4/25/2026
Może Ci się spodobać 😍
Adoptowany Grzech
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
Swatka dla dzieci
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Ludzka Małżonka Alfy
Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.
Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.
Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.
A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.
„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.
Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.
„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem
To, co miało być prostą umową, szybko przeradza się w największy skandal na kampusie. Ukradkowe spojrzenia zamieniają się w przeciągające się dotknięcia, a udawane pocałunki zaczynają brzmieć niebezpiecznie prawdziwie. Ale Raisa nie zna prawdy — Ryder nigdy nie zgodził się jej pomóc z dobroci serca. Zgodził się, bo od lat potajemnie jest w niej zakochany… a teraz, kiedy wreszcie jest jego, choćby tylko na niby, nie ma najmniejszego zamiaru jej wypuścić.
Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, wszystko, co wspólnie zbudowali, zaczyna pękać. Czy Raisa ucieknie przed chłopakiem, którego wszyscy się boją, czy zrozumie, że za jego niebezpieczną reputacją kryje się jedyna osoba, która kiedykolwiek naprawdę ją kochała?
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera
W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...
Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.
George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.
Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"
Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.
Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.
"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"
George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"
"Obawiam się, że to niemożliwe."
Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.
Zawsze wokół Czterech
Tej nocy znalazłam schronienie u czterech braci wilkołaków—Ara, Barry'ego, Devina i Carla—którzy przyjęli mnie do swojej watahy, mimo że wyczuwali, że coś jest we mnie inne. To, co zaczęło się jako ochrona, wkrótce zakwitło w coś zakazanego i pięknego: miłość, nie z jednym, ale z czterema braćmi.
Przeciwstawiając się tradycjom wilkołaków i starożytnym prawom, stworzyliśmy rodzinę związaną nie przez konwenanse, lecz przez wybór. Kiedy urodziłam bliźnięta, Lyrien i Lorcana, modliłam się, by moje połączenie z Boginią Księżyca Aetherią pozostało uśpione w ich krwi.
Moje modlitwy pozostały bez odpowiedzi, gdy niekontrolowane moce Lyrien doprowadziły do tragedii, zmuszając ją do podążenia ścieżką, której unikałam—do Solakus, królestwa bogów i magii, gdzie czekało na nią jej prawdziwe dziedzictwo.
Jako matka i córka, nasze równoległe podróże obejmują światy śmiertelników i boskości. Podczas gdy ja znalazłam miłość z czterema oddanymi partnerami, moja córka znajduje się rozdarta między trzema: jej przeznaczonym duszosobem z cieniem w żyłach, księciem smoków z królewskimi ambicjami i elfickim szlachcicem związanym z nią starożytnym układem.
To, co wydaje się przypadkiem, okazuje się boskim planem, kształtowanym przez pokolenia. Kiedy srebrna korona księżycowego światła przechodzi z matki na córkę, obie muszą wybrać między pragnieniem serca a wezwaniem przeznaczenia.
Z niekonwencjonalnych początków rodzi się najpotężniejsza Bogini Księżyca, jaką kiedykolwiek znały krainy.
(Ta książka zawiera treści dla dorosłych, w tym związki poliamoryczne. Nieodpowiednia dla nieletnich.)
Miłość mojego oprawcy
Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Alpha Leo i Serce Ognia
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."
Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Polowanie Alfy
Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.
Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.












