Rozdział 228

To była Vera!

Bradley ostrożnie wyjął Verę z samochodu, potem naturalnie wziął ją za małą rączkę i powiedział delikatnie: "Vera, powoli, uważaj na schody. Odprowadzę cię do twojej nauczycielki."

Vera spojrzała na Bradleya swoją małą twarzyczką i obdarzyła go słodkim uśmiechem, nie okazując żadnego...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie