Rozdział 85

James nie próbował temu zaprzeczać. Skinął powoli głową.

– Wiem o tym. I w tej sprawie on pewnie po prostu martwił się o firmę. Oczyścił cię z zarzutów, prawda? On się o ciebie troszczy. Był tchórzem. Może jeszcze ci się do tego nie przyznał – ale jestem pewien, że to zrobi. Może nie teraz, ale mn...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie