
Panno Maxwell, chcę cię teraz
Molly Mae · W trakcie · 210.2k słów
Wstęp
Edward Huxley, budzący respekt właściciel Huxley Airline and Shipping Company i najbardziej pożądany w kraju miliarder-kawaler, przeżywa szok i wpada w furię, gdy odkrywa, że kobieta w jego łóżku to nie Veronica, jak się spodziewał, lecz nieznana i na pozór nijaka, nieślubna córka Maxwella. Ich spotkanie kończy się nieplanowaną przygodą na jedną noc.
Gdy Veronica dowiaduje się, kim naprawdę jest Edward, postanawia, że chce go dla siebie. Razem z matką oskarża Sarah i upokarza ją, depcząc po niej jak po burej ziemi.
Ze złamanym sercem i rozsypana na kawałki Sarah wyjeżdża z kraju. Cztery lata później wraca jako inna kobieta — z udaną karierą i swoimi uroczymi bliźniakami, którzy mają nie do przeoczenia rysy krajowego bożyszcza miliarderów, Edwarda Huxleya.
Edward osłupiewa na widok jej przemiany i orientuje się, że znów zaczyna się w niej zakochiwać — od nowa, jak głupi. Zdeterminowany, by zdobyć jej serce, postanawia odbudować ich rodzinę. Tylko czy mu się uda, czy może jest już za późno, skoro tajemniczy Benicio wciąż trzyma się blisko Sarah, a w jego oczach aż kipi miłość i oddanie?
Rozdział 1
Samochód zahamował i stanął, a kierowca odwrócił się do Sarah.
— Już jesteśmy na miejscu, proszę pani.
Sarah skinęła głową z ledwo zauważalnym uśmiechem.
— Muszę kończyć, Cara. Już dojechałam do niego, jestem pod jego domem. Pogadamy później.
— To jest jakieś wariactwo, Sarah — naciskała dalej. — Lepiej by było, gdybyś przyjęła moją propozycję i po studiach przyjechała do Włoch. Serio, mam złe przeczucia.
Cara była jedyną osobą, która kiedykolwiek traktowała Sarah z czułością i życzliwością. Cara była w połowie Włoszką; poznały się na studiach i szybko zostały najlepszymi przyjaciółkami.
— Nie martw się, Cara. Będę uważać. Muszę lecieć. Zadzwonię później. Pa.
Sarah błyskawicznie zakończyła połączenie, zanim Cara zdążyła protestować dalej. W lusterku wstecznym dostrzegła wyraźne niezadowolenie na twarzy kierowcy. Posłała mu mały, przepraszający uśmiech i wysunęła się z samochodu. Ledwie postawiła stopę na ziemi, auto ruszyło z piskiem i odjechało, a jej uwagę natychmiast przyciągnęła pałacowa bryła budynku przed nią.
Sarah przełknęła nerwową gulę w gardle i wilgotną od potu dłonią wygładziła sukienkę. Ściskając mocno torebkę i zmuszając nogi do pewnego kroku, podeszła do drzwi.
Wprowadzono ją do środka i zaprowadzono do gustownie umeblowanej, dopracowanej w każdym detalu sypialni.
— Kiedy zobaczę właściciela domu? — zapytała służącą, która już miała wyjść z pokoju.
— Pan kazał przyprowadzić panią tutaj, jak tylko pani przyjedzie, panno.
Sarah skinęła głową.
— A kiedy wróci? — Musiała zrobić na nim wrażenie… kimkolwiek był. Od tego zależało ocalenie jej rodziny. Jeśli chciał narzeczonej, to nią będzie — choćby miała udawać przed całym światem, że to proste.
— Pan wróci wkrótce, panno. Proszę się rozgościć. Kolację zaraz pani przyniosą na górę.
Sarah sama była zdezorientowana całym tym układem, ale nie odważyła się odezwać głośno. Dobroczyńca jej rodziny wysłał wcześniej tego wieczoru samochód, żeby przywieźć do niego Veronicę, lecz ostatecznie to ona przyjechała zamiast niej — a jego wciąż jeszcze nie spotkała.
Służąca wyszła, a Sarah została sama w ogromnej sypialni. Po jakimś czasie przyniesiono jej zestaw różnych, aż ślinka cieknie, przysmaków i Sarah zjadła tyle, ile zdołała, choć żołądek miała ściśnięty jak w imadle.
Postanowiła wziąć prysznic i przebrać się w kuszącą, wyglądającą na cholernie drogą bieliznę, którą rozłożono dla niej na łóżku.
Sarah spała twardo, kiedy obudziła się, czując czyjąś obecność nad sobą. Sen natychmiast uleciał jej z oczu. Odruchowo sięgnęła, żeby włączyć lampkę przy łóżku, ale ciepłe, silne, duże dłonie błyskawicznie złapały ją za nadgarstki i przycisnęły do poduszki po obu stronach jej głowy. Sarah wiedziała, że to musi być mężczyzna, którego miała tu spotkać.
— Daj spokój ze światłem, kochanie. Chcę cię tylko poczuć — przeciągnął leniwie niskim, aksamitnym barytonem. Mówił jakby z lekkim bełkotem. Jego drogie, męskie perfumy — mieszanka piżma, skóry i drzewa sandałowego — otuliły ją szczelnie.
Sarah poczuła, jak wciąga jej zapach, jakby ją węszył, i jak zostawia pocałunki na skórze: wzdłuż karku, potem niżej, do podstawy gardła. Zamarła w jego ramionach.
W Sarah uderzyła fala paniki, kiedy poczuła, jak jego druga dłoń bada i przyciska jej ciało. Nigdy nie miała chłopaka i nigdy wcześniej nie była tak blisko mężczyzny.
— Pachniesz i jesteś w dotyku piękniejsza, niż sobie wyobrażałem, skarbie — zachrypiał jej przy uchu, a po całym ciele rozlało się dziwne, niepokojąco ciepłe mrowienie.
Myśli Sarah pędziły jak oszalałe… czy on znał ją wcześniej?
Oczywiście, że nie.
Poprosił o córkę rodziny Maxwellów. Na pewno chodziło mu o Veronicę.
Myślał, że ona jest Veronicą.
Sarah poczuła, jak on luzuje węzły jej jedwabnego szlafroka i zsuwa ramiączka koszuli nocnej. Była dziewicą, ale nie była głupia. Doskonale wiedziała, do czego to zmierza. Wolałaby najpierw poznać tego bezimiennego, bez twarzy w mroku, choćby zamienić z nim parę słów przy herbacie, jak człowiek. Albo chociaż podpisać papier w urzędzie stanu cywilnego, zanim sprawy zajdą aż tak daleko.
Nie widziała nawet jego twarzy przez ciemność w pokoju, ale jego twarde, wysportowane ciało, napięte od mięśni, przyciskało ją do miękkiej, śliskiej pościeli. Strzeliła w myślach, że to pewnie młody, sprawny facet.
— Wygląda na to, że mamy noc poślubną przed ślubem, kochanie — przeciągnął chrapliwie prosto przy jej uchu.
Sarah w tej ciemności miała oczy wielkie jak pięciozłotówki i zanim zdołała wydusić choćby słowo, jego ciepłe, miękkie wargi zawładnęły jej ustami w gorącym, zachłannym pocałunku.
Jej protest ugrzązł w gardle; jego pewne, doświadczone pieszczoty sprawiły, że pod nim jęczała i wiła się, kompletnie tracąc orientację.
— Sarah. Ta suka! Mamo, nie uwierzysz, czego właśnie się dowiedziałam! — Veronica zapiszczała alarmująco, wpadając do salonu jak burza.
Estelle aż upuściła kieliszek wina, z którego sączyła łyk po łyku, i jednym ruchem odprawiła służącą, która malowała jej paznokcie u stóp.
— Wynocha. Idź posprzątać mój pokój. Natychmiast — syknęła.
Pokojówka czmychnęła z pochyloną głową, skulona pod pełnym obrzydzenia i pogardy spojrzeniem, jakie Veronica cisnęła w jej stronę.
— No to mów, kochanie. Co ci tak rozgrzało tę twoją śliczną główkę z samego rana? — Estelle zwróciła się do córki.
— Właśnie poznałam tożsamość nowego inwestora.
Ciekawość Estelle momentalnie się obudziła. Cała ta inwestycja i propozycja były owiane tajemnicą.
Owszem, chciały wiedzieć, kto im rzuca koło ratunkowe, ale jeszcze chętniej były gotowe oddać Sarah w zamian za swoje wybawienie.
— Kto?
— Edward, mamo. Edward Huxley — Veronica wrzasnęła wściekła jak osa.
Odrzuciła małżeństwo, bo tkwiła po uszy w gorącym romansie ze swoim chłopakiem-modelem, Dylanem. Do tego po cichu podejrzewała, że chodzi o jakiegoś obrzydliwie bogatego, ale pomarszczonego starucha, albo o dziwaka, świra czy psychopatę. Więc podsunięcie Sarah zamiast siebie przyszło jej zbyt łatwo.
Oczy Estelle rozszerzyły się z szoku.
— Jesteś pewna, kochanie? Skąd to wiesz?
— Kuzyn Dylana pracuje u niego jako jeden z kierowców. To on wczoraj ją odbierał. Może ją rozpoznał i powiedział o tym Dylanowi.
Edward Huxley był właścicielem największej w kraju firmy lotniczej i żeglugowej. Najbogatszy i najbardziej przystojny kawaler w całym kraju. Veronica aż kipiała na samą myśl, że Sarah jest z nim teraz — i że jeszcze ma za niego wyjść.
Szok Estelle powoli ustąpił miejsca przebiegłemu uśmieszkowi.
— To są wspaniałe wieści, kochanie — rozpromieniła się, jakby właśnie wygrała los na loterii. — Z dnia na dzień coraz lepiej.
Brwi Veroniki ściągnęły się w zdziwieniu.
— O co ci chodzi, mamo? Sarah ma go teraz poślubić — warknęła i zaczęła nerwowo krążyć po pokoju. — Przecież odrzuciłam propozycję, pamiętasz?
Estelle w ogóle się tym nie przejęła. Zawsze nienawidziła Sarah za to, że była dzieckiem kochanki jej męża, i traktowała ją jak kogoś gorszego. To Veronica zasługiwała na wszystko, co najlepsze — nie Sarah.
— To nie ma znaczenia. To ty za niego wyjdziesz, nie Sarah.
Veronica zmieniła zdanie. Chciała Edwarda. Był bogatszy i przystojniejszy niż Dylan. Nie pozwoli, żeby Sarah ją prześcignęła.
— Co kombinujesz, mamo? Bo ja nie pozwolę, żeby ta szmata mnie przebiła — syknęła, plując nienawiścią.
Estelle uśmiechnęła się krzywo.
— Spokojnie, kochanie. Mam plan. Ty tylko rób, co ci powiem, i graj tak, jak zagramy. Edward będzie twój — zapewniła ją miękko.
Veronica odetchnęła z ulgą na te słowa. Matka wie lepiej.
— A ten kuzyn Dylana… wie, jak możemy spotkać się z panem Huxleyem? — zapytała Estelle z tym samym, podstępnym uśmiechem.
Ostatnie Rozdziały
#200 Rozdział 200
Ostatnia Aktualizacja: 4/29/2026#199 Rozdział 199
Ostatnia Aktualizacja: 4/29/2026#198 Rozdział 198
Ostatnia Aktualizacja: 4/29/2026#197 Rozdział 197
Ostatnia Aktualizacja: 4/29/2026#196 Rozdział 196
Ostatnia Aktualizacja: 4/29/2026#195 Rozdział 195
Ostatnia Aktualizacja: 4/29/2026#194 Rozdział 194
Ostatnia Aktualizacja: 4/29/2026#193 Rozdział 193
Ostatnia Aktualizacja: 4/29/2026#192 Rozdział 192
Ostatnia Aktualizacja: 4/29/2026#191 Rozdział 191
Ostatnia Aktualizacja: 4/29/2026
Może Ci się spodobać 😍
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.
Ludzka Małżonka Alfy
Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.
Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.
Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.
A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.
„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.
Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.
„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
Syreny Mafii
Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.
„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.
„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.
Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.
Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.
Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?
Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.
Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.
A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Omegi z Haven
Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...
To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.
Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.
Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.
Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.
(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Śmierć przez Oddychanie
Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.
Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.
Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.
W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.
Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.
To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.
Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?
A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?
To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.
Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Dziewczyna, którą miliarder stracił
Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.
Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.
A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.
Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.
Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.
Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.
Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.
Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Miłość mojego oprawcy
Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?












