W płomieniach

RYDER

Żołądek mi się przewraca, kiedy słyszę całą tę historię.

Skurwiele… jak oni mogli?

Co to w ogóle za bydło?

Nie spuszczam wzroku z Dorsona, a raczej z Seana. Prawdziwy Alfa Dorson nie żyje – zginął z jego ręki. On i facet, którego wszyscy braliśmy za Wilsona, są braćmi, wychowanymi przez ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie