Rozdział 95

Grimm przetarł twarz dłonią, „Masz rację. Przepraszam. Już tyle razy prawie cię straciłem i zrobiłbym wszystko, żebyś była bezpieczna.”

Rozumiałam, skąd on i Declan się biorą, ale potrzebowali mojego głosu rozsądku, żeby wyciągnąć ich z trybu nadopiekuńczego Alfy.

„Tak, naprawdę musimy wymyślić ja...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie