**Rozdział 88: Tak! Pobij się! **

Deimos objął Stephanie w talii i pociągnął ją na swoje kolana. Stephanie wydała z siebie cichy pisk z zaskoczenia, co wydało mu się urocze. Zanurzył twarz w jej szyi i po prostu wdychał jej zapach, uspokajając się jej wonią.

Stephanie nie narzekała. Owinęła jedno ramię wokół jego ramion, a palce dr...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie