Rozdział 145 145

„Godzina?”

„Uri powiedział, że nie chce czekać kolejnego dnia, zanim zrobi ze mnie swoją żonę.”

„O kurde!” gwiżdże. „To jest tekst. Dobra, najpierw najważniejsze: muszę założyć czapkę świadkowej. Potrzebujesz, żebym coś zrobiła? Coś ogarnęła, zanim przyjadę do szpitala?”

„Właściwie to tak.”

„No ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie