
Północne Czyściec - Romans mafijny
nicolefox859 · Zakończone · 181.9k słów
Wstęp
A moja misja, żeby je ukraść z powrotem…
Skończyła się w jego łóżku.
To miał być tylko żart:
Dać mojej najlepszej przyjaciółce sprośne gadżety na wieczór panieński i zawstydzić ją przy całej rodzinie.
Tylko że kiedy moja paczka trafia przez pomyłkę do mojego boskiego, tajemniczego sąsiada,
to ja kończę spalona ze wstydu.
Zakradam się do niego, żeby spróbować ją podkraść, zanim ją otworzy.
Problem w tym, że łapie mnie w trakcie tej „akcji”…
A potem każe mi zostać na kolacji.
Kolacja prowadzi do deseru, a deser prowadzi do… kolejnego deseru, jeśli wiesz, o co mi chodzi.
Kilka „dań” słodkiej, grzesznej pokusy.
Na moją obronę: z bliska jest jeszcze piękniejszy, niż wydawał się, gdy podglądałam go z okna swojej sypialni.
Kiedy w końcu wracam do domu następnego ranka, otwieram mój skradziony łup.
Ale wygląda na to, że chwyciłam nie tę paczkę.
A brutalny bałagan, który znajduję w środku, zmieni moje życie na zawsze.
Wychodzi na to, że mój gorący sąsiad jest bossem rosyjskiej Bratwy i ma swoje głębokie, mroczne sekrety.
Wychodzi na to, że zrobił mi też dziecko.
Rozdział 1
PÓŁNOCNE CZYŚĆCE
KSIĘGA 1 Z DUETU BUGROV BRATVA
Mój obłędnie przystojny sąsiad właśnie znalazł moje pudełko z „zabawkami osobistymi”.
A moja misja, żeby je odzyskać...
Skończyła się w jego łóżku.
To miał być tylko głupi żart:
Dać mojej najlepszej przyjaciółce nieprzyzwoite gadżety na wieczór panieński i speszyć ją przy całej rodzinie.
Ale kiedy moja paczka trafia omyłkowo do mojego pięknego, tajemniczego sąsiada,
to ja kończę z rumieńcem wstydu na twarzy.
Zakradam się do niego, żeby spróbować ukraść ją z powrotem, zanim ją znajdzie.
Problem w tym, że daję się złapać w środku akcji...
A potem on każe mi zostać na kolacji.
Kolacja prowadzi do deseru, a deser prowadzi do... innego deseru, jeśli łapiesz, o co chodzi.
Kilka dań słodkiej, grzesznej pokusy.
Na swoją obronę: z bliska jest jeszcze piękniejszy niż z mojego okna w sypialni.
Kiedy w końcu wracam do domu następnego ranka, otwieram swój skradziony łup.
Tyle że wygląda na to, że chwyciłam nie tę paczkę.
A brutalny koszmar, który znajduję w środku, zmieni moje życie na zawsze.
Wychodzi na jaw, że mój gorący sąsiad jest szefem rosyjskiej Bratwy i ma swoje głębokie, mroczne sekrety.
Wychodzi na jaw, że zrobił mi też dziecko.
„Północne czyśćce” to Księga 1 z duetu Bugrov Bratva. Historia Uriego i Alyssy toczy się dalej w Księdze 2 duetu Bugrov Bratva: PÓŁNOCNE SCHRONIENIE.
1
ALYSSA
Przychodzi taki moment w życiu każdej młodej kobiety, kiedy ląduje w sytuacji, delikatnie mówiąc, lepkiej.
To właśnie ten moment.
Wiszę na czubkach palców, w połowie płotu, który oddziela moje podwórko od podwórka mojego obłędnie przystojnego, miliardera-sąsiada. Normalnie to wydaje się problemem do ogarnięcia, prawda? Po prostu dokończ wspinaczkę, gąsko jedna.
Istotny szczegół jest taki, że — jakimś okrutnym kaprysem wszechświata — moje legginsy zahaczyły o wystający gwóźdź i rozdarły się na amen. To wredne, małe zahaczenie robi dwie rzeczy: po pierwsze, przytrzymuje mnie w miejscu; a po drugie, zdradza każdej duszy, która mogłaby akurat przechodzić obok, że tak, mam na sobie paskudnie sprane, przetarte majtki jak u babci i że tak, naprawdę jest na nich Garfield z pyskiem pełnym lazanii i tekstem „Nienawidzę poniedziałków”. To, że jest czwartek, tylko dolewa oliwy do ognia.
Są też inne problemy.
Na przykład taki, że pudełko moich świeżo kupionych zabawek erotycznych, które przyszłam tu odzyskać od sąsiada, leży teraz na ziemi u moich stóp, taaaak odrobinkę poza zasięgiem.
Na przykład taki, że technicznie rzecz biorąc włażę tu bez pozwolenia i jeśli wierzyć plotkom, mój sąsiad jest dokładnie tym typem agresywnie procesującego się technomiliardera z podejrzanymi pogłoskami o powiązaniach z mafią, który zaciągnie mnie prosto do sądu, jeśli mnie przyłapie.
A poza tym — last but nie least — jest jeszcze taki drobiazg, że ów sąsiad właśnie teraz idzie przez swój trawnik prosto w moją stronę.
Myśl, Alyssa. Myśl. Co zrobiłaby Ziva?
Wzdrygam się, ledwo ta myśl przemknie mi przez głowę. Ziva nigdy nie wpakowałaby się w taką sytuację. Tyle że Zivy tu nie ma, żeby mnie z niej wyciągnąć.
Nie ma tu też mojej najlepszej przyjaciółki, Elle — tej, która tak naprawdę jest winna całego tego bajzlu.
No… tak jakby. Bo technicznie rzecz biorąc, to nie są moje zabawki erotyczne, po które tu przyjechałam. To pudełko z dildo i całą resztą z Eve’s Garden to prezent-jajcarstwo — bez żadnych dwuznacznych podtekstów — na zbliżający się wieczór panieński Elle.
Samo myślenie o zawartości wystarcza, żebym poczuła, jak policzki mi płoną. Od kiedy wreszcie odważyłam się złożyć zamówienie, sprawdzałam paragon chyba ze tysiąc razy, więc mam to wykute na pamięć. W środku jest:
– Jedna (1) para kajdanek obszytych brokatowym różowym futerkiem
– Cztery (4) skórzane pasy do krępowania kończyn (po dwa na nadgarstki i kostki), które podobno zapina się do jakiegoś stalowego kółka na dole pleców i które zostawiają człowieka związanego i wystawionego na pokaz jak indyk na święta (polewa sprzedawana osobno)
– Sześć (6) różnych wersji lubrykantu smakowego z żenująco sugestywnymi nazwami — crème brû-labia, very-berry-pop-my-cherry i tak dalej, i tak dalej.
A na deser, wisienka na torcie:
– Jedno (1) fioletowe dildo w kształcie macki kosmity, z przyssawką i jakimiś sękatymi, dziwnie wyglądającymi wypustkami, od których samej myśli o tym, że mogłyby znaleźć się we mnie, automatycznie zaciskają mi się uda.
Minęły dwa tygodnie, odkąd zamówiłam ten zestaw startowy „Moja Pierwsza Sex Lochownia”. Przez ten czas na zmianę przechodziłam od czarnej grozy na samą ideę do histerycznego chichotu na myśl o tym, jak Elle rozpakowuje to przy każdej kobiecie z całej swojej wielkiej rodziny.
Jeśli to brzmi okrutnie… cóż. Zasłużyła. Odkąd poznałyśmy się w podstawówce i wymyśliła dla mnie ksywkę „Nieśmiałyska”, Elle zrobiła z tego misję życia: doprowadzać mnie do rumieńców tak często, jak tylko się da.
Ale uchodzi jej to na sucho, bo ja naprawdę ją kocham i ona naprawdę kocha mnie. A kiedy wszystko posypało się z Zivą, Elle była przy mnie, kiedy jej potrzebowałam.
Teraz nie ma jej przy mnie, kiedy potrzebuję jej najbardziej. Właściwie całe Los Angeles wygląda, jakby wstrzymało oddech — jakby to cholerne miasto zbiorowo myślało: No i jak ta kretynka wyplącze się z tej kompromitacji?
Znakomite pytanie.
Szkoda, że nie mam odpowiedzi.
Bo sylwetka, która może należeć tylko do jednego mężczyzny, wciąż się zbliża.
Dotarcie do mnie zajmuje mu całą wieczność, bo to jest absurdalnie wielka posiadłość. Ja, do jasnej cholery, w ogóle tu nie pasuję. Tylko dzięki jakiemuś pokręconemu wybrykowi przepisów o zagospodarowaniu przestrzennym i temu, jak Los Angeles rozlało się po mapie jak rozlany bigos, mój parterowy domek z dwiema sypialniami styka się z rozległą, trzyakrową rezydencją pana Uriego Bugrowa na jednym, malutkim fragmencie granicy.
Mój dom dosłownie leży w cieniu jego willi. Ale mam w kąciku do czytania okno, z którego widzę prosto na jego drzwi wejściowe. Dlatego rozpoznaję ten zarys sylwetki — bo widziałam go noc po nocy po nocy.
Zawsze ten sam rytuał. Jak w zegarku, o 21:00 Uri Bugrow wraca do domu jednym ze swoich smukłych, i na pewno koszmarnie drogich, luksusowych aut. Zawsze wysiada z nim jakaś nieprzyzwoicie olśniewająca kobieta, z krągłościami jak Jessica Rabbit, które widać by było chyba z kosmosu. Wchodzą do środka. Robią (zakładam) te wszystkie nagie, poziome rzeczy, które dorosłe kobiety robią z facetami tak powalająco przystojnymi i tak obrzydliwie bogatymi jak Uri. Potem znów się pojawiają, Uri pakuje kobietę do taksówki i ona znika — już nigdy więcej jej nie widać.
Nie jest dziwne, że mnóstwo pięknych kobiet chce pójść z Urim do łóżka. Jest bogaty, jest sławny — no dobra, raczej osławiony — i naprawdę, naprawdę miło się na niego patrzy.
Dziwne jest to, jak czasem potrafię być o te kobiety zazdrosna.
Uprawiałam seks wcześniej, ale tylko kilka razy. Cała ta szopka i farsa doprowadza mnie do nerwów, jeśli mam być szczera. To jest strasznie intymne. Ludzie w twojej przestrzeni. Oddychają twoim oddechem. Pocą się twoim potem.
Eee, nie, dzięki.
Terapeutka, do której chodziłam przez chwilę po tym, jak zasugerowała to Ziva, stwierdziła, że mogę mieć „problemy z bliskością”. Zaśmiałam się i powiedziałam: „Nie, nie mam problemów z bliskością — ja po prostu nie chcę, żeby ktokolwiek kiedykolwiek był blisko mnie, bo jak się przed kimś otworzę, to on może po prostu umrzeć i mnie zostawić, a ja nie zniosę samej myśli, że to mogłoby się stać, więc odcinam się od świata, zanim świat zdoła zadać mi jeszcze więcej okrucieństwa.”
Jak tak o tym myślę… mogła mieć w tym coś.
Sylwetka jest coraz bliżej. Dziesięć sekund albo mniej do zderzenia.
Godzinę temu życie było jak miód. Odświeżałam śledzenie przesyłki z Eve’s Garden raz za razem. Trzy przystanki dalej. Dwa przystanki dalej. Jesteś następnym przystankiem. Czekałam, aż zadzwoni dzwonek do drzwi, ale…
Nic.
Żadnego pukania, żadnego dzwonka, a kiedy zeszłam na dół sprawdzić ganek — żadnej dyskretnie zapakowanej paczki z fioletowymi dildo jak od kosmitów.
Ale gdy podniosłam wzrok, z przerażeniem zobaczyłam, że listonosz idzie podjazdem do rezydencji Uriego — z moją paczką przyciśniętą pod pachą.
Powinnam była wtedy coś zrobić. Wrzasnąć, rzucić się na niego, może nawet ustrzelić go z dachu z łuku i strzały. Zamiast tego stałam jak idiota wrośnięta w ziemię i patrzyłam, jak listonosz odkłada paczkę na przednim stopniu u Uriego. Potem zszedł z powrotem do swojego vana, wsiadł i odjechał.
Potem zaczęłam w panice wydzwaniać na wszystkie numery do poczty, jakie tylko mogły się przydać, licząc, że wyślą pocztowy oddział szturmowy, żeby odbił towar. Tyle że ciągle mnie przełączali z jednej infolinii na drugą. Jedno wielkie „proszę czekać”, „to nie u nas” i „niech pani zadzwoni pod inny numer”. Nikt nie potrafił pomóc.
W efekcie moja paczka dalej tkwiła jak zaklęta na posiadłości Bugrowa, a ja miałam tylko jeden sposób, żeby ją odzyskać.
Pójść po nią sama.
Tylko że sama myśl sprawiała, że chciałam zwinąć się w kłębek pod łóżkiem i już nigdy nie wychodzić. Wręczenie prezentu Elle i tak miało być wystarczająco upokarzające. A maszerowanie pod ogromne drzwi Uri’ego i żądanie, żeby ten niebieskooki tytan, który tam mieszka, ekhm, oddał mi mojego wielkiego fioletowego kosmicznego dilda, proszę?
To się wręcz prosi o śmierć ze wstydu.
Jaką miałam alternatywę? Próbowałam sobie wmówić, że Uri albo jego gosposia po prostu to wyrzucą. Że zamówię drugie i zapomnę o tej żenującej wpadce. Taka tam: „upsik-dropsik”. Ale nic mnie nie uspokajało.
Najgorsze było to, że wciąż widziałam ją oczami wyobraźni, jak leży na jego ganku. Dokładnie tam. Tuż pod nosem. I wtedy narodził się mój najgorszy pomysł. Jeśli poczekam do zmroku, może przemknę przez płot i ukradnę ją z powrotem tak, żeby nikt nawet nie zauważył…
I jakoś tak wyszło, że ze wszystkich moich planów wygrał właśnie ten.
Wmawiałam sobie, że będę szybka. Wpad i wypad, jak ninja. Nawet przebrałam się na czarno od stóp do głów, żeby nie rzucać się w oczy.
„Wszystko będzie dobrze” — szepnęłam do siebie tuż przed tym, jak wyszłam na podwórko. — „Wpad i wypad jak ninja. Wpad i wypad jak ninja.”
Gdyby Ziva mogła mnie wtedy zobaczyć, pękłaby ze śmiechu. Zerknęłam na jej zdjęcie stojące na kominku. Fotka z zakończenia liceum — my dwie. Bliźniaczki Walsh, w identycznych wrzosowych sukienkach i z identycznymi uśmiechami siedemnastoletnich dziewczyn.
Mój przez te lata niewiele się zmienił.
A jej został taki na zawsze.
Oderwałam wzrok. Musiałam się skupić. Czas na „oko tygrysa”.
Na początku wszystko szło gładko. Przeskoczyłam płot jak w „American Ninja Warrior”: edycja „Ewakuacja zabawki erotycznej”.
Przemknęłam na ganek Uri’ego.
Zgarnęłam paczkę i pognałam z powrotem do płotu, przerzuciłam ją na swoje podwórko i sama zaczęłam się wspinać…
I wtedy: katastrofa.
A dokładniej — gwóźdź. Rozciął mi udo i przygwoździł mnie w miejscu. Garfield wyszedł się przywitać.
A teraz człowiek wieczoru stoi tu przede mną i zadaje jedno bardzo sensowne pytanie.
— Co do cholery robisz na mojej posesji?
Ostatnie Rozdziały
#164 Rozdział 164 164
Ostatnia Aktualizacja: 5/26/2026#163 Rozdział 163 163
Ostatnia Aktualizacja: 5/26/2026#162 Rozdział 162 162
Ostatnia Aktualizacja: 5/26/2026#161 Rozdział 161 NOWA KSIĄŻKA
Ostatnia Aktualizacja: 5/26/2026#160 Rozdział 160 160
Ostatnia Aktualizacja: 5/26/2026#159 Rozdział 159 159
Ostatnia Aktualizacja: 5/26/2026#158 Rozdział 158 158
Ostatnia Aktualizacja: 5/26/2026#157 Rozdział 157 157
Ostatnia Aktualizacja: 5/26/2026#156 Rozdział 156 156
Ostatnia Aktualizacja: 5/26/2026#155 Rozdział 155 155
Ostatnia Aktualizacja: 5/26/2026
Może Ci się spodobać 😍
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki
"Co jest ze mną nie tak?
Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?
To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.
To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.
Przyzwyczaję się.
Muszę.
To brat mojego chłopaka.
To rodzina Tylera.
Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.
**
Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.
Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.
Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.
Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.
**
Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.
Rozpieszczonych.
Delikatnych.
A jednak—
Jednak.
Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.
Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.
Nie powinno mnie to obchodzić.
Nie obchodzi mnie to.
To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.
To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.
Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.
Szczególnie nie jej.
Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.
Ona nie jest moim problemem.
I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.
Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Pieśń serca
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Alpha Leo i Serce Ognia
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."
Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Związana Kontraktem z Alfą
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy
Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.
Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Adoptowany Grzech
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Jej Zakazane Fantazje
"Mmm..." jęknęła, wyginając plecy w jego grubość.
"Jakie rzeczy, tatusiu?" wyszeptała, ocierając się o jego członka.
Oczy Matta płonęły, wpatrując się w jej. Pochylił się bliżej, jego oddech gorący na jej ustach.
"Na przykład być związana i drażniona, aż będziesz błagać, żebym pozwolił ci dojść."
Tylko dla dorosłych (18+)
To nie jest historia miłosna. Jeśli szukasz słodkiego romansu, szukaj gdzie indziej, to nie jest twoja książka.
To książka dla tych, którzy chcą bez wstydu zgłębiać mroki pożądania.
"Jej Zakazane Fantazje" to zbiór różnych krótkich opowiadań:
Książka 1: Pragnąc Mojego Gorącego Ojczyma
Historia niewinnej Księżniczki, która przypadkowo uwodzi swojego surowego ojczyma i jego najlepszego przyjaciela. Zakazana opowieść o rodzinnej żądzy i niebezpiecznej pokusie.
Książka 2: Zabawka przyrodnich braci
Karolina i jej trzej niegodziwi przyrodni bracia. Mroczne, zakazane, tabu, pełne BDSM, degradacji i surowej gry sił.
Książka 3: Ekshibicjonistyczna Żona
35-letnia zamężna Vanessa pragnie dreszczyku emocji z obcymi rękami na swoim ciele. Publiczny seks, szalone przygody i mąż, który nie zna jej sekretu.
Książka 4: Zakazane romanse z moim pasierbem
Zakazane iskry zapalają się, gdy Wendy, wdowa, przekracza granice z pasierbem Kelvinem w wirze zakazanego pożądania.
Książka 5: Dostarczona przez Księdza (LGBTQ)
Skruszona lesbijska szuka zbawienia w spowiedzi, ale ksiądz oferuje jej zupełnie inny rodzaj wybawienia.
I więcej pokręconych opowieści o zakazanej żądzy...
Każda książka to kompletna historia z własnymi skomplikowanymi bohaterami, ale wszystkie łączy jeden wątek: rzeczy, których pragniemy, ale nigdy nie mówimy na głos.












