Rozdział 149 149

ALYSSA

Rrrrrrrryp.

Sukienka rozdziera się równo wzdłuż boku. Nawet nie potrafię się zmusić, żeby opłakać tę stratę, kiedy zdzieram ją z siebie na strzępy. Nie chcę, żeby ten materiał choćby musnął moją skórę. Chcę, żeby zniknął. Już.

Jestem taką idiotką. O czym ja w ogóle myślałam? Że będzie...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie