Rozdział 152 152

ALYSSA

Nie wiem, kiedy zasnęłam, ale naprawdę muszę się obudzić. Ziva mnie potrzebuje.

Wymiotowała całą noc. Włosy zaczęły jej wypadać całymi kępkami, a nastrój ma jak na huśtawce — raz euforia, raz czarna dziura. Nie pomaga fakt, że mama wciąż wypiera jej diagnozę, a tata uparcie wciska ją do...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie