Rozdział 20 20

Robi to z wyraźną niechęcią. Palce raz po raz przeczesują mu włosy, znowu i znowu — niezawodny znak, że wyprowadziłam go z równowagi.

— Przepraszam, że byłem dla ciebie oschły. To był długi dzień i w pracy wszystko było jakieś nerwowe.

Ogólnie nie jest typem, który utrzymuje kontakt wzrokowy, ale ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie