Rozdział 44 44

Gęba mi się otwiera. „T-ty sterujesz wibratorem?” On kiwa głową, a ja zaciskam zęby i próbuję siedzieć nieruchomo, żeby nikt nie zauważył, co się dzieje. „No to przestań!”

„Jak mówiłem, naprawdę musisz się rozluźnić.”

Próbuję złapać pilota, ale on płynnie odsuwa go poza mój zasięg. „No, no, Alyssa...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie