Rozdział 69 69

Muszę się nieźle wysilić, żeby zapanować nad wyrazem twarzy. „Chcesz użyć jej jako przynęty?”

„Przyznaj, to dobra strategia. Wystarczy, że pomachamy mu nią przed nosem, a on od razu skoczy—” Sama myśl sprawia, że zaciskam dłonie w pięści. „—i wtedy go nakryjemy.” Kurwa. „Co ty na to?”

„Są ryzyka.”...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie