Gotowy czy nie

Minęło parę tygodni i gdzieś pośród całej tej trociny i oparów farby Caleb zaczął się odnajdywać.

Dom nad strumykiem z ledwie stojącej ruiny zmienił się w coś, co naprawdę przypominało dom. Kuchnia była gotowa — szafki pomalowane na głęboki, przydymiony granat, blaty z drewna rzeźniczego wyszlifowa...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie