Rozdział 171

Zbudowaliśmy razem z klocków ogromny zamek, stoczyliśmy „bitwę” w basenie z piłkami i pojeździliśmy na autodromie. Nasz śmiech unosił się nad wesołym miasteczkiem jak nad odpustem, aż człowiekowi robiło się lżej na sercu.

Kiedy zaliczyliśmy już większość atrakcji, Aura wskazała palcem na powoli obr...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie