Podpisałam rozwód, a teraz błaga na kolanach

Podpisałam rozwód, a teraz błaga na kolanach

Eudora · Zakończone · 225.9k słów

604
Gorące
27.4k
Wyświetlenia
657
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Po dwóch latach małżeństwa zgięłam kark do samej ziemi, a i tak usłyszałam od niego, że jestem „wyrachowana” i knuję. W jego oczach byłam tylko babą, co wpełzła mu do łóżka podstępem, brudnymi sztuczkami, a dzieci traktuje jak narzędzia — i nigdy, przenigdy nie dorównam jego biednej, „kochanej szwagierce”.

Kiedy z obrzydzeniem rozdarł na mnie ubranie i brutalnie mnie przycisnął, drżącym głosem wyszeptałam: „Jestem w ciąży!”. A on prychnął, jakby słyszał kiepską bajkę, i zadrwił, że udaję. Nawet po tym, jak straciłam dziecko, on wciąż beztrosko ucinał pogawędki z rodziną sprawcy, jakby nic się nie stało.

W końcu miałam dość. Byłam zmęczona tak, że aż bolały mnie kości. Cała moja miłość i cała moja cierpliwość nie znaczyły dla niego kompletnie nic.

Kiedy cisnęłam mu papierami rozwodowymi prosto w twarz, myślałam, że to koniec. A to był dopiero początek. Gdy zacisnął palce na moim nadgarstku, wbił mnie w drzwi samochodu i zamknął mi usta karzącym, zachłannym pocałunkiem, poczułam — ku własnemu wstydowi — coś, czego nie powinnam. Czego ten człowiek tak naprawdę chce?

Rozdział 1

Z perspektywy Sophii Brown:

20 sierpnia był dniem, którego nigdy nie zapomnę.

Bo tego dnia nie tylko potwierdziłam, że jestem w trzecim tygodniu ciąży, ale też zobaczyłam na własne oczy kochankę mojego męża, Jamesa Smitha — Amelię Martinez, żonę jego zmarłego brata.

— Zastrzyk taaak bolał, niech tatuś pocałuje i przejdzie!

Stałam wciśnięta w kąt, dobre kilkadziesiąt metrów od poradni dziecięcej, ale widok miałam jak na dłoni: mała dziewczynka w różowej sukience jak księżniczka była wtulona w ramiona Jamesa.

Grała słodko, aż za słodko, tym swoim dziecięcym głosikiem — to była Isabella Smith, pięcioletnia córka zmarłego brata Jamesa i Amelii.

A mój mąż bez mrugnięcia okiem przyjął ten tytuł, cmoknął Isabellę w policzek i uśmiechnął się łagodnie.

— Nadal boli? — zapytał cicho James.

— Troszeczkę. Jak tatuś pocałuje mamusię raz, to mi od razu przejdzie!

— Isabella, nie wygłupiaj się! — Amelia żartobliwie uszczypnęła ją w policzek, po czym uśmiechnęła się, stanęła na palcach i zarzuciła Jamesowi ręce na szyję.

Kiedy już mieli się pocałować, zadzwoniłam do Jamesa.

Musiał mnie znienawidzić za to, że popsułam im chwilę ich „szczęśliwej trójki”, bo wyraźnie widziałam, jak mu twarz twardnieje z irytacji, a kiedy odebrał, w głosie miał czysty chłód.

— O co chodzi?

— James, gdzie jesteś? Możesz wrócić do domu? — ścisnęłam telefon tak mocno, że aż zbielały mi knykcie. Próbowałam brzmieć spokojnie, ale w odpowiedzi dostałam tylko lodowatą odmowę.

— Jestem zajęty.

— Ale, James, muszę ci powiedzieć coś bardzo ważnego. To chwilka.

— Jeśli potrzebujesz pieniędzy, powiem sekretarce, żeby ci przelała.

— Nie, ja…

— Sophia. — wypowiedział moje imię zimno, z wyrazem twarzy tak lodowatym i pełnym obrzydzenia, że aż mnie ścisnęło w środku. — Mądrzy ludzie wiedzą, kiedy przestać.

Byłam jego legalną żoną i nosiłam w brzuchu jego dziecko. Chciałam tylko podzielić się z nim tą radością, powiedzieć Jamesowi, że zostanie ojcem.

Dla niego stałam się zachłanną babą, która nigdy nie wie, kiedy dość.

Po tym, jak się rozłączył, odezwał się sygnał zajętości, a zaraz potem przyszło powiadomienie: „Otrzymano 5 000 000 dolarów”.

Stałam jak wryta, patrząc, jak Amelia pociąga go za rękaw z czułym wyrazem twarzy i mówi miękko:

— James, a jeśli Sophia naprawdę ma coś pilnego? Może powinieneś pojechać i sprawdzić?

James tylko prychnął.

— Ona zawsze odpala te obrzydliwe sztuczki. Już jej wysłałem kasę, nie ma co się nią zajmować.

— Nie mów tak. Sophia jest sierotą, dorastała bez miłości. Może po prostu za bardzo cię kocha i chce cię przy sobie zatrzymać, więc…

— Gdyby naprawdę mnie kochała, nie użyłaby takich brudnych numerów, żeby mnie wtedy odurzyć i wrobić. Ona chce tylko moich pieniędzy i wpływów.

Nie, James… tamtej nocy ja też byłam ofiarą! Też nie mam pojęcia, dlaczego obudziłam się obok ciebie!

Trzęsłam się cała, miałam ochotę rzucić się do nich i wszystko wykrzyczeć, wszystko wytłumaczyć, ale James nawet nie zauważył mojej obecności. Isabellę trzymał na jednym ramieniu, a Amelia obejmowała go z drugiej strony. Uśmiechnął się blado.

— Dobra, nie gadajmy o przykrych rzeczach. Obiecałem Isabelli, że dziś pojedziemy do wesołego miasteczka.

— Tatuś jest najlepszy! Najbardziej kocham tatusia! — pisnęła Isabella, zaciskając ręce na jego szyi.

Wyszli ze szpitala tak blisko siebie, że każdy pomyślałby, że są szczęśliwą, małą rodziną.

A ja — prawdziwa żona Jamesa — wyglądałam jak złodziejka czająca się w ciemnym kącie.

Zresztą… nawet gdybym do nich podeszła i zrobiła awanturę, co by to zmieniło? Przez te dwa lata małżeństwa to nie był pierwszy raz, kiedy próbowałam Jamesowi coś wyjaśnić, ale zawsze dostawałam w zamian tylko jego drwinę.

Musi mną gardzić do cna. W końcu, gdyby nie to, co wydarzyło się tamtej nocy, i gdyby nie upór babci, pewnie dawno temu ożeniłby się z Amelią.

James wrócił do domu bardzo późno. Kiedy mnie zobaczył, na jego twarzy nie drgnął nawet mięsień — po prostu poszedł prosto do łazienki.

Przy szumie lejącej się wody pozbierałam ubrania, które z siebie zdjął.

James był chorobliwie wręcz pedantyczny, jeśli chodziło o wygląd — zawsze nienagannie ubrany w garnitury, jakby szyty pod linijkę. A teraz jego drogi, robiony na miarę komplet miał nie tylko naklejki z bajkowymi postaciami, ale i plamy po lodach — robota Isabelli, jak nic.

Był tak dobry nawet dla swojej siostrzenicy, Isabelli. Czy nasze własne dziecko kochałby jeszcze bardziej? Czy była choć odrobina szansy, że między nami może być lepiej?

Kiedy ta myśl przemknęła mi przez głowę, sama uznałam ją za trochę niedorzeczną, a jednak gdzieś w środku zapaliła się iskierka nadziei. Tyle że zaraz zza moich pleców odezwał się obojętny głos Jamesa:

— Czemu nie wzięłaś pieniędzy, które wysłałem?

— Mówiłam ci, nie chcę pieniędzy.

Kiedy dostałam przelew, odesłałam kwotę na to samo konto. James popatrzył na mnie chwilę, po czym kpiąco uniósł kącik ust.

— Rozumiem.

Co on miał na myśli?

Zanim zdążyłam zareagować, jego zimna, wilgotna dłoń nagle wsunęła się pod mój kołnierzyk. Zadrżałam od tego nieprzyjemnego bodźca, próbując odsunąć jego rękę.

— James, nie możemy, ja…!

Nie dał mi dokończyć. Złapał mnie za podbródek i pocałował brutalnie, a jego długie palce sprawnie rozwiązały pasek jego szlafroka, kiedy nachylił się nade mną.

— Dzwonisz do mnie, a potem odsyłasz pieniądze — to nie o to ci chodziło od samego początku?

— Nie, James, nie! — potrząsałam głową jak oszalała, próbując wymknąć się spod jego chłodnego pocałunku, cała drżąc.

— James, nie dziś, ja już…

Nagle podeszło mi do gardła. Nie mogłam powstrzymać kilku suchych odruchów wymiotnych. Czułam się fatalnie, jakby całe ciało buntowało się naraz, ale James tylko na mnie patrzył i nagle zaśmiał się lodowato.

— Znowu teatrzyk? Wtedy, jak właziłaś mi do łóżka, byłaś całkiem chętna. A teraz udajesz cnotkę? Sophia, jesteś obrzydliwa!

Był moim mężem, ojcem dziecka, które nosiłam pod sercem — a on mówił do mnie „obrzydliwa”? Patrzyłam na Jamesa, trzęsąc się jak w febrze. Jego przystojna twarz była nie do odczytania, poza jednym: głęboką odrazą wypisaną w oczach. W głowie zrobiło mi się pusto i wyrwał mi się histeryczny, rozpaczliwy krzyk.

— Kto tu jest bardziej obrzydliwy od ciebie? James, odkąd się pobraliśmy, byłam porządna i grzeczna. Nigdy nie zrobiłam nic niestosownego. A ty? Ty masz uczucia do żony swojego zmarłego brata i pozwalasz, żeby twoja siostrzenica mówiła do ciebie „tatusiu”. James, jakim prawem ty w ogóle…

— Sophia! — twarz Jamesa stężała nagle. Popchnął mnie na łóżko, a jego zaczerwienione oczy, jak oczy osaczonego zwierzęcia, przeszyły mnie tak, że aż przeszły mnie ciarki po kręgosłupie. — Powiedz jeszcze jedno słowo?

Wiedziałam, że nie powinnam go bardziej prowokować, ale kiedy pomyślałam o tym, co widziałam w szpitalu w ciągu dnia, kiedy pomyślałam o dziecku w moim brzuchu, nie potrafiłam już opanować emocji.

— Skoro masz odwagę tak żyć, to nie bój się, że ja to powiem. James, ty draniu, nie waż się mnie więcej dotknąć. Nienawidzę cię…

James rozerwał moją sukienkę i związał mi ręce pasami materiału, a w jego oczach pojawiła się przemoc, jakiej jeszcze u niego nie widziałam.

— Sophia, sama się o to prosiłaś!

Jego pocałunki spadały na mnie twardo i bezlitośnie — było w nich mniej czułości, a więcej wściekłego rozładowania frustracji.

Z bólu zaczęłam płakać. Czując, że zaraz będzie chciał się ze mną przespać, w głowie miałam tylko szum, a potem wyrwał mi się rozpaczliwy wrzask:

— James, nie możesz mnie dotknąć, ja… ja jestem w ciąży!

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Związana Kontraktem z Alfą

Związana Kontraktem z Alfą

933.4k Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Moje idealne życie rozpadło się w jednym uderzeniu serca.
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

537.5k Wyświetlenia · Zakończone · Emma Blackwood
Wszyscy wokół myślą, że Lily to tylko naiwna dziewczyna z prowincji, która za wszelką cenę próbuje wżenić się w fortunę. Oj, nawet nie zdają sobie sprawy, jak grubo się mylą.

Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.

Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.

Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.

Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.

Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.

Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Syreny Mafii

Syreny Mafii

20.6k Wyświetlenia · Zakończone · black rose
„Jak to się nazywa, kiedy robię to?” zapytał Nixxon, przyciskając swoje usta do ust Vernona.

Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.

„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.

„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.


Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.

Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.

Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?

Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.

Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.

A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

64.6k Wyświetlenia · Zakończone · chalista saqila
„Potrzebuję męża w trzy dni, albo stracę wszystko”.

Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,

Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.

Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.

Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.

Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Desperackie Pościgi Prezesa

Desperackie Pościgi Prezesa

150.4k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Jestem Layla.

Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.

Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.

Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?

Za późno.
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.2m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Alpha Leo i Serce Ognia

Alpha Leo i Serce Ognia

13.3k Wyświetlenia · Zakończone · Moonlight Muse
"Biegnij, mała wilczyco, jak najdalej, bo jeśli cię kiedykolwiek złapię, twoje najgorsze koszmary staną się rzeczywistością." Szepnął niebezpiecznie, jego uchwyt na mnie był boleśnie mocny.
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."


Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

316.8k Wyświetlenia · Zakończone · Gloria Fox
Miesiąc przed moim ślubem spaliłam suknię, którą przez rok szyłam własnymi rękami.
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

26.1k Wyświetlenia · W trakcie · Daniella AGUOCHA
Elena Walsh okazuje się prawdziwą dziedziczką jednej z najbogatszych rodzin w Mayfield.
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.

Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.

Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.

Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.

Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.

Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Swatka dla dzieci

Swatka dla dzieci

58.2k Wyświetlenia · Zakończone · Natalia Ruth
Zdradzona przez mojego ojca i przyrodnią siostrę, zostałam zmuszona do jednorazowej przygody z Charlesem Windsor. Uciekając z domu, wkrótce odkryłam, że noszę jego trojaczki.
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem

Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem

332.1k Wyświetlenia · Zakończone · Tintedverry
W Ravencrest High wszyscy znają jedną zasadę: trzymać się z daleka od Rydera Aldricha Steinmanna. To najbardziej budzący strach zły chłopak w całej szkole — chłodny, nieobliczalny i całkowicie nietykalny. Kiedy więc zjadliwa plotka grozi zniszczeniem reputacji Raisy Tyli Petrovej, cicha prymuska robi coś niewyobrażalnego — prosi go, żeby udawał jej chłopaka.

To, co miało być prostą umową, szybko przeradza się w największy skandal na kampusie. Ukradkowe spojrzenia zamieniają się w przeciągające się dotknięcia, a udawane pocałunki zaczynają brzmieć niebezpiecznie prawdziwie. Ale Raisa nie zna prawdy — Ryder nigdy nie zgodził się jej pomóc z dobroci serca. Zgodził się, bo od lat potajemnie jest w niej zakochany… a teraz, kiedy wreszcie jest jego, choćby tylko na niby, nie ma najmniejszego zamiaru jej wypuścić.

Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, wszystko, co wspólnie zbudowali, zaczyna pękać. Czy Raisa ucieknie przed chłopakiem, którego wszyscy się boją, czy zrozumie, że za jego niebezpieczną reputacją kryje się jedyna osoba, która kiedykolwiek naprawdę ją kochała?