
Podpisałam rozwód, a teraz błaga na kolanach
Eudora · Zakończone · 225.9k słów
Wstęp
Kiedy z obrzydzeniem rozdarł na mnie ubranie i brutalnie mnie przycisnął, drżącym głosem wyszeptałam: „Jestem w ciąży!”. A on prychnął, jakby słyszał kiepską bajkę, i zadrwił, że udaję. Nawet po tym, jak straciłam dziecko, on wciąż beztrosko ucinał pogawędki z rodziną sprawcy, jakby nic się nie stało.
W końcu miałam dość. Byłam zmęczona tak, że aż bolały mnie kości. Cała moja miłość i cała moja cierpliwość nie znaczyły dla niego kompletnie nic.
Kiedy cisnęłam mu papierami rozwodowymi prosto w twarz, myślałam, że to koniec. A to był dopiero początek. Gdy zacisnął palce na moim nadgarstku, wbił mnie w drzwi samochodu i zamknął mi usta karzącym, zachłannym pocałunkiem, poczułam — ku własnemu wstydowi — coś, czego nie powinnam. Czego ten człowiek tak naprawdę chce?
Rozdział 1
Z perspektywy Sophii Brown:
20 sierpnia był dniem, którego nigdy nie zapomnę.
Bo tego dnia nie tylko potwierdziłam, że jestem w trzecim tygodniu ciąży, ale też zobaczyłam na własne oczy kochankę mojego męża, Jamesa Smitha — Amelię Martinez, żonę jego zmarłego brata.
— Zastrzyk taaak bolał, niech tatuś pocałuje i przejdzie!
Stałam wciśnięta w kąt, dobre kilkadziesiąt metrów od poradni dziecięcej, ale widok miałam jak na dłoni: mała dziewczynka w różowej sukience jak księżniczka była wtulona w ramiona Jamesa.
Grała słodko, aż za słodko, tym swoim dziecięcym głosikiem — to była Isabella Smith, pięcioletnia córka zmarłego brata Jamesa i Amelii.
A mój mąż bez mrugnięcia okiem przyjął ten tytuł, cmoknął Isabellę w policzek i uśmiechnął się łagodnie.
— Nadal boli? — zapytał cicho James.
— Troszeczkę. Jak tatuś pocałuje mamusię raz, to mi od razu przejdzie!
— Isabella, nie wygłupiaj się! — Amelia żartobliwie uszczypnęła ją w policzek, po czym uśmiechnęła się, stanęła na palcach i zarzuciła Jamesowi ręce na szyję.
Kiedy już mieli się pocałować, zadzwoniłam do Jamesa.
Musiał mnie znienawidzić za to, że popsułam im chwilę ich „szczęśliwej trójki”, bo wyraźnie widziałam, jak mu twarz twardnieje z irytacji, a kiedy odebrał, w głosie miał czysty chłód.
— O co chodzi?
— James, gdzie jesteś? Możesz wrócić do domu? — ścisnęłam telefon tak mocno, że aż zbielały mi knykcie. Próbowałam brzmieć spokojnie, ale w odpowiedzi dostałam tylko lodowatą odmowę.
— Jestem zajęty.
— Ale, James, muszę ci powiedzieć coś bardzo ważnego. To chwilka.
— Jeśli potrzebujesz pieniędzy, powiem sekretarce, żeby ci przelała.
— Nie, ja…
— Sophia. — wypowiedział moje imię zimno, z wyrazem twarzy tak lodowatym i pełnym obrzydzenia, że aż mnie ścisnęło w środku. — Mądrzy ludzie wiedzą, kiedy przestać.
Byłam jego legalną żoną i nosiłam w brzuchu jego dziecko. Chciałam tylko podzielić się z nim tą radością, powiedzieć Jamesowi, że zostanie ojcem.
Dla niego stałam się zachłanną babą, która nigdy nie wie, kiedy dość.
Po tym, jak się rozłączył, odezwał się sygnał zajętości, a zaraz potem przyszło powiadomienie: „Otrzymano 5 000 000 dolarów”.
Stałam jak wryta, patrząc, jak Amelia pociąga go za rękaw z czułym wyrazem twarzy i mówi miękko:
— James, a jeśli Sophia naprawdę ma coś pilnego? Może powinieneś pojechać i sprawdzić?
James tylko prychnął.
— Ona zawsze odpala te obrzydliwe sztuczki. Już jej wysłałem kasę, nie ma co się nią zajmować.
— Nie mów tak. Sophia jest sierotą, dorastała bez miłości. Może po prostu za bardzo cię kocha i chce cię przy sobie zatrzymać, więc…
— Gdyby naprawdę mnie kochała, nie użyłaby takich brudnych numerów, żeby mnie wtedy odurzyć i wrobić. Ona chce tylko moich pieniędzy i wpływów.
Nie, James… tamtej nocy ja też byłam ofiarą! Też nie mam pojęcia, dlaczego obudziłam się obok ciebie!
Trzęsłam się cała, miałam ochotę rzucić się do nich i wszystko wykrzyczeć, wszystko wytłumaczyć, ale James nawet nie zauważył mojej obecności. Isabellę trzymał na jednym ramieniu, a Amelia obejmowała go z drugiej strony. Uśmiechnął się blado.
— Dobra, nie gadajmy o przykrych rzeczach. Obiecałem Isabelli, że dziś pojedziemy do wesołego miasteczka.
— Tatuś jest najlepszy! Najbardziej kocham tatusia! — pisnęła Isabella, zaciskając ręce na jego szyi.
Wyszli ze szpitala tak blisko siebie, że każdy pomyślałby, że są szczęśliwą, małą rodziną.
A ja — prawdziwa żona Jamesa — wyglądałam jak złodziejka czająca się w ciemnym kącie.
Zresztą… nawet gdybym do nich podeszła i zrobiła awanturę, co by to zmieniło? Przez te dwa lata małżeństwa to nie był pierwszy raz, kiedy próbowałam Jamesowi coś wyjaśnić, ale zawsze dostawałam w zamian tylko jego drwinę.
Musi mną gardzić do cna. W końcu, gdyby nie to, co wydarzyło się tamtej nocy, i gdyby nie upór babci, pewnie dawno temu ożeniłby się z Amelią.
James wrócił do domu bardzo późno. Kiedy mnie zobaczył, na jego twarzy nie drgnął nawet mięsień — po prostu poszedł prosto do łazienki.
Przy szumie lejącej się wody pozbierałam ubrania, które z siebie zdjął.
James był chorobliwie wręcz pedantyczny, jeśli chodziło o wygląd — zawsze nienagannie ubrany w garnitury, jakby szyty pod linijkę. A teraz jego drogi, robiony na miarę komplet miał nie tylko naklejki z bajkowymi postaciami, ale i plamy po lodach — robota Isabelli, jak nic.
Był tak dobry nawet dla swojej siostrzenicy, Isabelli. Czy nasze własne dziecko kochałby jeszcze bardziej? Czy była choć odrobina szansy, że między nami może być lepiej?
Kiedy ta myśl przemknęła mi przez głowę, sama uznałam ją za trochę niedorzeczną, a jednak gdzieś w środku zapaliła się iskierka nadziei. Tyle że zaraz zza moich pleców odezwał się obojętny głos Jamesa:
— Czemu nie wzięłaś pieniędzy, które wysłałem?
— Mówiłam ci, nie chcę pieniędzy.
Kiedy dostałam przelew, odesłałam kwotę na to samo konto. James popatrzył na mnie chwilę, po czym kpiąco uniósł kącik ust.
— Rozumiem.
Co on miał na myśli?
Zanim zdążyłam zareagować, jego zimna, wilgotna dłoń nagle wsunęła się pod mój kołnierzyk. Zadrżałam od tego nieprzyjemnego bodźca, próbując odsunąć jego rękę.
— James, nie możemy, ja…!
Nie dał mi dokończyć. Złapał mnie za podbródek i pocałował brutalnie, a jego długie palce sprawnie rozwiązały pasek jego szlafroka, kiedy nachylił się nade mną.
— Dzwonisz do mnie, a potem odsyłasz pieniądze — to nie o to ci chodziło od samego początku?
— Nie, James, nie! — potrząsałam głową jak oszalała, próbując wymknąć się spod jego chłodnego pocałunku, cała drżąc.
— James, nie dziś, ja już…
Nagle podeszło mi do gardła. Nie mogłam powstrzymać kilku suchych odruchów wymiotnych. Czułam się fatalnie, jakby całe ciało buntowało się naraz, ale James tylko na mnie patrzył i nagle zaśmiał się lodowato.
— Znowu teatrzyk? Wtedy, jak właziłaś mi do łóżka, byłaś całkiem chętna. A teraz udajesz cnotkę? Sophia, jesteś obrzydliwa!
Był moim mężem, ojcem dziecka, które nosiłam pod sercem — a on mówił do mnie „obrzydliwa”? Patrzyłam na Jamesa, trzęsąc się jak w febrze. Jego przystojna twarz była nie do odczytania, poza jednym: głęboką odrazą wypisaną w oczach. W głowie zrobiło mi się pusto i wyrwał mi się histeryczny, rozpaczliwy krzyk.
— Kto tu jest bardziej obrzydliwy od ciebie? James, odkąd się pobraliśmy, byłam porządna i grzeczna. Nigdy nie zrobiłam nic niestosownego. A ty? Ty masz uczucia do żony swojego zmarłego brata i pozwalasz, żeby twoja siostrzenica mówiła do ciebie „tatusiu”. James, jakim prawem ty w ogóle…
— Sophia! — twarz Jamesa stężała nagle. Popchnął mnie na łóżko, a jego zaczerwienione oczy, jak oczy osaczonego zwierzęcia, przeszyły mnie tak, że aż przeszły mnie ciarki po kręgosłupie. — Powiedz jeszcze jedno słowo?
Wiedziałam, że nie powinnam go bardziej prowokować, ale kiedy pomyślałam o tym, co widziałam w szpitalu w ciągu dnia, kiedy pomyślałam o dziecku w moim brzuchu, nie potrafiłam już opanować emocji.
— Skoro masz odwagę tak żyć, to nie bój się, że ja to powiem. James, ty draniu, nie waż się mnie więcej dotknąć. Nienawidzę cię…
James rozerwał moją sukienkę i związał mi ręce pasami materiału, a w jego oczach pojawiła się przemoc, jakiej jeszcze u niego nie widziałam.
— Sophia, sama się o to prosiłaś!
Jego pocałunki spadały na mnie twardo i bezlitośnie — było w nich mniej czułości, a więcej wściekłego rozładowania frustracji.
Z bólu zaczęłam płakać. Czując, że zaraz będzie chciał się ze mną przespać, w głowie miałam tylko szum, a potem wyrwał mi się rozpaczliwy wrzask:
— James, nie możesz mnie dotknąć, ja… ja jestem w ciąży!
Ostatnie Rozdziały
#191 Rozdział 190
Ostatnia Aktualizacja: 5/19/2026#190 Rozdział 189
Ostatnia Aktualizacja: 5/19/2026#189 Rozdział 188
Ostatnia Aktualizacja: 5/19/2026#188 Rozdział 187
Ostatnia Aktualizacja: 5/19/2026#187 Rozdział 186
Ostatnia Aktualizacja: 5/19/2026#186 Rozdział 185
Ostatnia Aktualizacja: 5/19/2026#185 Rozdział 184
Ostatnia Aktualizacja: 5/19/2026#184 Rozdział 183
Ostatnia Aktualizacja: 5/19/2026#183 Rozdział 182
Ostatnia Aktualizacja: 5/19/2026#182 Rozdział 181
Ostatnia Aktualizacja: 5/19/2026
Może Ci się spodobać 😍
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Wybrana przez Wampirze Bliźniaki
Dotyk Luciena był zimny, a jednak płonęłam gorącym pragnieniem, pożądaniem i potrzebą.
Jego usta były tak miękkie, a on całował mnie z tą samą potrzebą, która sprawiła, że moje majtki były przemoczone.
Nagle drzwi się otworzyły i wszedł jego bliźniak, jego czerwone oczy ogarnęły scenę, gdy ja zaskoczona i pełna przyjemności westchnęłam, bo Lucien zanurzył swoje palce w mojej mokrej cipce.
Violet była przyzwyczajona do maltretowania i zdrad swojego partnera. Nie mogła nigdzie uciec, był Betą, a wszystkie jej próby ucieczki spotykały się z przemocą.
Ale potem przesadził, sprzedając ją słynnym Wampirom Bliźniakom.
Reed i Liam Knight, nieśmiertelni, przeklęci wampirzy Książęta, którzy przysięgli nigdy nie zaakceptować bratniej duszy, wygrali grę hazardową przeciwko partnerowi Violet i aby go ukarać, zażądali jedynej rzeczy, którą wilkołak powinien cenić ponad wszystko inne – swojej partnerki.
Ale zamiast się opierać, on chętnie im ją dostarcza.
Gdy tylko ją zobaczyli, obaj zakochali się w niej od pierwszego wejrzenia.
Uznali, że to musi być czary, biorąc pod uwagę tajemniczą aurę wokół niej. Nawet podejrzewali, że jej partner mógł wysłać ją z misją zniszczenia ich.
Więc zrobili z niej swoją służącą, ale przeznaczenie i los miały inny plan i Książęta Bliźniacy będą musieli głęboko przetestować swoją wolę.
Czytaj dalej, aby dowiedzieć się, jak kończy się ta historia odwróconego haremu.
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny
Alexis nigdy nie powinna była postawić stopy w moim świecie.
Tacy faceci jak ja brudzą takie dziewczyny jak ona. Zabieramy im niewinność i rozszarpujemy ją na strzępy.
Ona myśli, że jest twarda. Myśli, że da sobie ze mną radę.
Ale nie ma pojęcia, jak głęboko sięga mój mrok.
Najlepiej było, że wziąłem ją na jedną noc i zostawiłem za sobą.
Cokolwiek więcej byłoby zwyczajnie okrutne.
Myślałem, że widziałem Alexis Wright po raz ostatni.
Więc wyobraź sobie moje zdziwienie, gdy dwa lata później otwierają się drzwi do mojego gabinetu…
I ona wchodzi.
Dziewczyna, którą zniszczyłem. Dziewczyna, którą pożarłem.
Teraz, kiedy znowu stoi przede mną, mam do niej tylko dwa pytania:
Po pierwsze — co ona tu robi?
A po drugie…
Co ona ma na myśli, mówiąc: „nasze dziecko”?
Pieśń serca
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Zabójcza narzeczona króla mafii
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.
Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.
Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.
– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.
💗💗💗💗💗💗
Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.
Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.
On się zgadza.
Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Błogość anioła
„Zamknij się, do cholery!” ryknął na nią. Zamilkła, a on zobaczył, jak jej oczy zaczynają się napełniać łzami, a jej wargi drżą. O cholera, pomyślał. Jak większość mężczyzn, płacząca kobieta przerażała go na śmierć. Wolałby stoczyć strzelaninę z setką swoich najgorszych wrogów, niż musieć radzić sobie z jedną płaczącą kobietą.
„Jak masz na imię?” zapytał.
„Ava,” odpowiedziała cienkim głosem.
„Ava Cobler?” chciał wiedzieć. Jej imię nigdy wcześniej nie brzmiało tak pięknie, co ją zaskoczyło. Prawie zapomniała skinąć głową. „Nazywam się Zane Velky,” przedstawił się, wyciągając rękę. Oczy Avy zrobiły się większe, gdy usłyszała to imię. O nie, tylko nie to, pomyślała.
„Słyszałaś o mnie,” uśmiechnął się, brzmiał zadowolony. Ava skinęła głową. Każdy, kto mieszkał w mieście, znał nazwisko Velky, była to największa grupa mafijna w stanie, z siedzibą w mieście. A Zane Velky był głową rodziny, donem, wielkim szefem, współczesnym Al Capone. Ava czuła, jak jej spanikowany umysł wymyka się spod kontroli.
„Spokojnie, aniołku,” powiedział Zane, kładąc rękę na jej ramieniu. Jego kciuk zjechał w dół przed jej gardło. Gdyby ścisnął, miałaby trudności z oddychaniem, zdała sobie sprawę Ava, ale jakoś jego ręka uspokoiła jej umysł. „Dobra dziewczynka. Ty i ja musimy porozmawiać,” powiedział jej. Umysł Avy sprzeciwił się, gdy nazwał ją dziewczynką. Irytowało ją to, mimo że była przerażona. „Kto cię uderzył?” zapytał. Zane przesunął rękę, aby przechylić jej głowę na bok, żeby mógł spojrzeć na jej policzek, a potem na wargę.
******************Ava zostaje porwana i zmuszona do uświadomienia sobie, że jej wujek sprzedał ją rodzinie Velky, aby spłacić swoje długi hazardowe. Zane jest głową kartelu rodziny Velky. Jest twardy, brutalny, niebezpieczny i śmiertelny. W jego życiu nie ma miejsca na miłość ani związki, ale ma potrzeby jak każdy gorący mężczyzna.
Zły Alfa
ZAWIERA TEMATY EROTYCZNE I BDSM
Był bardzo zły. Patrzył na mnie, jakby chciał mnie zgwałcić albo uderzyć w twarz.
"Mogę wyjaśn- "
Przerwał mi.
"Byłaś bardzo, bardzo niegrzeczna, kiciu. Nie masz pojęcia, przez co przeszedłem."
Jego uścisk na mojej szyi się zacieśnił, dusząc mi przełyk.
"Rozbieraj się."
To słowo wyrwało mnie z szoku. "Co- "
"Licze do trzech, jeśli tego nie zrobisz, rozerwę twoje ubrania - 1."
Czy to naprawdę się dzieje?
"2."
Myślałam, że jest gejem.
"3."
Emara, 21-letnia kobieta, która przebrała się za mężczyznę, aby dostać pracę w międzynarodowej firmie.
Ale nie wiedziała...
Szef jest niesamowicie przystojny.
Nie jest człowiekiem.
Ona jest jego partnerką.
.
Co się stanie, gdy Wielki Zły Wilk spotka swoją partnerkę?
.
Jak zareaguje, gdy dowie się, że jego partnerka to mężczyzna, a nie kobieta?
.
Co się stanie, gdy prawda wyjdzie na jaw? Kto utonie? Kto wypłynie?
SEQUEL ZAWARTY W KSIĄŻCE!
Wzlot Brzydkiej Luny
Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.
To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.
Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.
Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.
Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Związana z jej Alfa Instruktorem
Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.
Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Sekret Surogacji
Gdy Famke Noor zdaje sobie sprawę, że osoby, które uważała za przyjaciół, odeszły, a jego rodzina chce, aby pomogła w wychowywaniu dziecka, które zawsze czuła, że nie powinna być jego rodzicem, znajduje się w trudnej sytuacji.
Dwie silne i uparte osobowości z dobrymi intencjami, ale z dumą na przeszkodzie, będą musiały nauczyć się odłożyć na bok różnice, aby pomóc pięcioletniej dziewczynce poradzić sobie w świecie bez jedynych rodziców, których kiedykolwiek znała. Mimo wścibskiej rodziny, wymagających byłych partnerów i dramatu, którego się spodziewała, Famke odkrywa, że zakochuje się w miliarderze i jego małej podopiecznej.
Czy miłość wystarczy, gdy świat jest przeciwko wam? Famke wkrótce się przekona.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...












