Rozdział 57

Amelia zawołała do mnie z entuzjazmem: „ZeroSpecter”.

W porównaniu z jej poufałością moje podejście do niej było chłodne i zdystansowane. „Proszę pani, ja pani nie znam. Proszę nie udawać, że jesteśmy blisko, i nie próbować się do mnie podlizywać.”

Uśmiech na twarzy Amelii momentalnie zastygł, ale...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie