Rozdział 68

James zrobił krok do przodu, stanął ukosem za moimi plecami i zapytał cicho:

– Ile potrzebujesz?

– Pięć minut. – Mój głos był zupełnie bez emocji. – Załatw mi drugi monitor. Muszę jednocześnie śledzić przepływ danych.

Ktoś natychmiast podjechał z sprzętem na wózku.

Podzieliłam ekran na dwie częś...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie