Rozdział 153

Perspektywa Olivii

Christopher wrócił z parującym kubkiem, który pachniał jak niebo.

– Jesteś kawowym snobem, co? – wzięłam kubek i wciągnęłam zapach głęboko. – To nie jest zwykła kawa. To taka, którą masowali włoscy mnisi czy coś.

– To single-origin Ethiopian Yirgacheffe, tak naprawdę.

– No jas...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie