Rozdział 51

Perspektywa Olivii

Chwyciłam szmaragdową sukienkę i ruszyłam do przymierzalni. Kiedy zamknęłam za sobą drzwi, kątem oka dostrzegłam metkę z ceną, dyndającą przy rękawie. O mało nie wyszły mi oczy z orbit.

– Ja pier… – zakryłam usta dłonią, przypominając sobie, gdzie jestem. Ale serio, aż tyle zer?...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie