Rozdział 108 Kły

Bob bał się, że go zbiją, bał się, że zrobią z niego królika doświadczalnego, i bał się, że po śmierci wyrzucą go jak śmiecia.

Takie małe dziecko, a już myślał, że najlepiej by było, gdyby umarł bez bólu, i że na życie w ogóle nie ma co liczyć.

Próbował żyć, po prostu żyć. Próbował nastawić się ja...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie