
Popioły Niewinności
Mist · Zakończone · 251.1k słów
Wstęp
Pojawiły się dziwne zeznania, osobliwe sprawy i tajemniczy świadkowie.
Na nowo wypłynęły dwadzieścia lat splątanych urazów.
Wydawało się, że mój mąż był ściśle związany ze wszystkimi tymi sekretami.
Rozdział 1
[Jeśli powiem, że cię kocham, pokocham twoją przeszłość, twoje humory, nawet twoje wady.]
[Jeśli powiem, że cię kocham, oddam swoje serce, płuca, całą duszę bogu miłości w samym piekle.]
[Jeśli powiem, że cię kocham, będę za ciebie krwawić, aż zostanie ze mnie tylko skóra, którą owinę twoją duszę, uciekając samej śmierci.]
[Jeśli powiem, że cię kocham, będziemy całować się jak ogień, splątani ciałami, wypalając grzech i rozpacz.]
[Jeszcze się spotkamy.]
Alan niedawno zaczął pisać powieści. Nabazgrał ten krótki poemat w notesie — historię średniowiecznych kochanków, przysięgających, że zostaną razem bez względu na to, co zrobią ich religijne wspólnoty.
Zmarszczyłam brwi. Wiersz miał swoją siłę, był jak mała opowieść, ale miał też krwawy, mroczny klimat — zupełnie nie w jego stylu.
Alan Smith był moim mężem.
Pamiętam, jak pierwszy raz zobaczyłam go na studiach. Sprawiał wrażenie solidnego, można na nim polegać. Dziewczyny lubią facetów, którzy przypominają im ojców. Alan był idealnym kandydatem na męża — spokojny, świetnie gotował, żył skromnie, bez udawania.
Kilka lat temu rzuciłam pracę w prokuraturze. Wszyscy byli przeciw. Ale Alan, o dziwo, od razu mnie poparł, powtarzając, żebym nie martwiła się o pieniądze. Pracował w Lasach Państwowych, jego pensja spokojnie wystarczała na przyzwoite życie.
To, że znalazłam coś, co naprawdę lubię robić, uważałam za szczęście. A to, że Alan po dziesięciu latach małżeństwa wciąż był taki troskliwy — za prawdziwe błogosławieństwo.
Jestem Nancy Johnson. Redaktor naczelna „Miejskiego Przeglądu Prawnego Silverlight”, była prokuratorka, radca prawny z uprawnieniami. Haruję jak wół — może aż za bardzo. Trzy lata po odejściu z prokuratury wspięłam się od zwykłej reporterki do naczelnej.
Od jakiegoś czasu zauważałam, że Alan zachowuje się inaczej. Jakby przygasł, zrobił się niezdecydowany. Za każdym razem, gdy na mnie patrzył, w jego oczach czaiło się jakieś nie do odczytania uczucie.
Ufałam własnej ocenie. Nie chodziło tylko o intuicję — lata pracy w prawie nauczyły mnie czytać ludzi jak akta sprawy. Coś ukrywał, ale wierzyłam, że w końcu mi powie. Tego wymagałoby zaufanie budowane przez lata małżeństwa.
Przeciągnęłam się na kanapie i zerknęłam na telefon. 22:00. Alana wciąż nie było. Poszedł na zjazd z uczelni, o którym mówił mi kilka dni wcześniej.
Poszedł na zjazd studencki, o którym uprzedził mnie parę dni temu.
Chociaż było już trochę późno, postanowiłam go nie poganiać. Zamknęłam okno czatu na Facebooku. Dawno się nie widzieli, nie chciałam im przerywać. Facet musi mieć trochę honoru, jak jest na mieście. Nie cierpią bab, które co chwilę dzwonią, marudzą o pierdołach i śledzą ich jak cień — ja też takich nie lubię.
W tym momencie na ekranie wyskoczyło powiadomienie z wiadomości: [Poważny pożar wybuchł w prywatnym pokoju największego lokalu rozrywkowego w mieście, True Love Entertainment Club. Kilka osób zostało rannych. Jak dotąd nie odnotowano ofiar śmiertelnych.]
Przy takich newsach trzeba umieć czytać między wierszami. „Jak dotąd nie odnotowano ofiar śmiertelnych” zwykle znaczy, że ktoś jest w stanie krytycznym, jedną nogą w grobie. Tak formułuje się komunikat, żeby utrzymać „spokój społeczny”, a właściciel klubu pewnie już zdążył pociągnąć za parę sznurków.
Jak na zawołanie, na Facebooku wyskoczyła wiadomość od mojego szefa: [Sprawdź maila.]
Otworzyłam służbową skrzynkę i zobaczyłam kilkanaście zdjęć. Mimo tylu lat pracy z aktami spraw karnych to, co zobaczyłam, i tak mnie uderzyło.
Pokój hotelowy był kompletnie spalony, meble zwęglone. Z kanapy został tylko metalowy stelaż, a na nim leżało zwęglone ciało — a właściwie kawał węgla w ludzkim kształcie.
Jeszcze dziwniejsze było to, że klatka piersiowa ciała została wyraźnie rozcięta. Wszystkie narządy wyjęto, w środku zostały tylko jakieś zwęglone strzępy tkanek.
Zemsta? Tortury? Zbrodnia z namiętności? Albo handel organami?
Myśli pędziły mi w głowie, kiedy przewijałam zdjęcia dalej.
I nagle zastygłam.
Serce, płuca, wątroba, nerki, żołądek, oczy i męskie genitalia wisiały u sufitu pokoju.
Sufit był wysoki i ogień jeszcze do niego nie dotarł. Części ciała były dosłownie „upieczone” od żaru i dymu.
Jeszcze dziwniejsze było to, że na podłodze leżał równiutko ułożony komplet sczerniałych metalowych sztućców i talerzy, a obok nich jakieś inne zwęglone przedmioty, których nie dało się już rozpoznać.
Co to miało znaczyć? Oni zamierzali tam jeść? Albo… to był jakiś niewypowiedziany, chory rytuał?
Redaktorzy z portali i kanałów „self‑media” zrobiliby z tego sensację, dopisując najbardziej dzikie teorie. Przypomniałam sobie dziwaczne sprawy z Miasta Srebrnego Blasku z ostatnich dziesięciu lat. To przecież najbardziej rozwinięte miasto na Zachodzie kraju, nikt by nie dopuścił, żeby kwitły tam sekty. Prawie na pewno był to tylko parawan, za którym kryło się coś zupełnie innego.
Na podstawie moich wieloletnich doświadczeń doszłam do wniosku, że to wcale nie był „przypadkowy pożar”, jak podano w raporcie. To była ewidentnie zaplanowana z góry zbrodnia – podpalenie połączone z morderstwem. I to wykonane bardzo profesjonalnie, co było widać na zdjęciach.
W tym momencie zadzwonił mój telefon. Szef.
Powiedział bezradnym tonem:
– Nancy, wiesz przecież, że naprawdę chciałem, żebyś wreszcie porządnie odpoczęła. Żebyś wyskoczyła gdzieś na kilka dni, może w końcu zaszła w ciążę z Alanem. Zawsze interesowałem się twoim życiem prywatnym, w końcu jesteś naszą jedyną…
Zawiesił głos na chwilę, po czym ciągnął:
– Ale widziałaś zdjęcia. To na bank nie jest przypadkowy pożar. Całość ma taki sekciarski posmak, ale w Mieście Srebrnego Blasku przez ostatnią dekadę nie było nic podobnego, więc raczej to wykluczmy. Podejrzewam, że to starannie zaplanowane morderstwo. Proponuję, żebyś przeanalizowała sprawę pod kątem psychopatycznego sprawcy. I jeszcze jedno – uważam, że powinniśmy wstrzymać część szczegółów. Stracimy na kliknięciach, wiadomo, ale odpowiedzialność prawna jest ważniejsza niż zysk.
Szef zawsze lubił owijać w bawełnę, więc przeszłam od razu do sedna:
– Gdyby ta sprawa wypłynęła na pełnej, skutki byłyby potężne. To byłby cios w odporność psychiczną ludzi, a nawet mogłoby wręcz zachęcić do naśladowania. W takich sytuacjach trzymam się linii mediów oficjalnych. To obowiązek prawnika.
– Dobra, niech będzie – odparł. – W takim razie dzisiaj siedzisz po godzinach. Zaraz wyślę ci wszystko, co mamy. Media oficjalne pewnie jutro po południu podadzą stan faktyczny. My puścimy naszą analizę od razu po nich.
– Okej – odpowiedziałam krótko.
Ledwo skończyliśmy rozmawiać, na Facebooku pojawił się plik skompresowany. Wpisałam hasło i go otworzyłam. Przewijając szybko w dół, zaczęłam czytać materiały.
Zdarzenie miało miejsce około 21:00. Policja zatrzymała podejrzaną – kobietę. Dołączono jej zdjęcie.
To, kim dokładnie była, nie miało teraz większego znaczenia. Liczył się motyw i cały plan stojący za zbrodnią.
Nagle kątem oka wyłapałam tamto zdjęcie i serce mi stanęło. Kobieta na fotografii wyglądała znajomo; widziałam ją dosłownie kilka dni temu na wspólnym zdjęciu ze znajomymi Alana ze studiów.
Palce jakby mi zdrętwiały, gdy usiłowałam przewinąć obraz z powrotem. I nagle przede mną wyskoczyła twarz Laury Brown.
Dziś wieczorem była na zjeździe klasowym.
Pożar, morderstwo, podejrzana Laura… Zimny dreszcz przebiegł mi po plecach, kiedy wybrałam numer Alana.
Raz, drugi, trzeci – nikt nie odebrał.
Miałam wrażenie, jakbym runęła w lodowatą otchłań. Obraz przed oczami przyciemniał, serce biło jak oszalałe, a całym ciałem wstrząsał lekki dygot. Głowę zalewały dziesiątki czarnych scenariuszy, każdy gorszy od poprzedniego.
W tej samej chwili telefon znów zadzwonił. Numer nieznany. Wpatrywałam się w znajome zdjęcie na ekranie, ale nie miałam odwagi odebrać.
Zmuszając się do opanowania, wzięłam głęboki oddech i przycisnęłam zieloną słuchawkę.
– Pani Smith? Tu policja z Miasta Srebrnego Blasku. Znaleźliśmy zwęglone zwłoki. Wstępne badanie DNA może wskazywać na Alana Smitha. Prosimy, żeby przyjechała pani na identyfikację. Proszę się trzymać… Badania DNA przy tak zwęglonych ciałach są trudne, to może być pomyłka.
– Pani Smith?...
Ostatnie Rozdziały
#232 Rozdział 232 Dream On!
Ostatnia Aktualizacja: 5/10/2026#231 Rozdział 231: Ceremonia ukończenia szkoły
Ostatnia Aktualizacja: 5/10/2026#230 Rozdział 230: Pożegnanie
Ostatnia Aktualizacja: 5/10/2026#229 Rozdział 229: Tło Rubena
Ostatnia Aktualizacja: 5/10/2026#228 Rozdział 228: Wahanie
Ostatnia Aktualizacja: 5/10/2026#227 Rozdział 227 Ostatnie słowa
Ostatnia Aktualizacja: 5/10/2026#226 Rozdział 226: Biała stokrotka
Ostatnia Aktualizacja: 5/10/2026#225 Rozdział 225: Notatka samobójcza
Ostatnia Aktualizacja: 5/10/2026#224 Rozdział 224 Krwawa spowiedź
Ostatnia Aktualizacja: 5/10/2026#223 Rozdział 223: Pomsta
Ostatnia Aktualizacja: 5/10/2026
Może Ci się spodobać 😍
Syreny Mafii
Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.
„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.
„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.
Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.
Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.
Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?
Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.
Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.
A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Po Romansie: W Ramionach Miliardera
W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...
Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.
George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.
Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"
Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.
Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.
"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"
George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"
"Obawiam się, że to niemożliwe."
Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Alpha Leo i Serce Ognia
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."
Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.
Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.
Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.
Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.
Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.
Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Jej Zakazane Fantazje
"Mmm..." jęknęła, wyginając plecy w jego grubość.
"Jakie rzeczy, tatusiu?" wyszeptała, ocierając się o jego członka.
Oczy Matta płonęły, wpatrując się w jej. Pochylił się bliżej, jego oddech gorący na jej ustach.
"Na przykład być związana i drażniona, aż będziesz błagać, żebym pozwolił ci dojść."
Tylko dla dorosłych (18+)
To nie jest historia miłosna. Jeśli szukasz słodkiego romansu, szukaj gdzie indziej, to nie jest twoja książka.
To książka dla tych, którzy chcą bez wstydu zgłębiać mroki pożądania.
"Jej Zakazane Fantazje" to zbiór różnych krótkich opowiadań:
Książka 1: Pragnąc Mojego Gorącego Ojczyma
Historia niewinnej Księżniczki, która przypadkowo uwodzi swojego surowego ojczyma i jego najlepszego przyjaciela. Zakazana opowieść o rodzinnej żądzy i niebezpiecznej pokusie.
Książka 2: Zabawka przyrodnich braci
Karolina i jej trzej niegodziwi przyrodni bracia. Mroczne, zakazane, tabu, pełne BDSM, degradacji i surowej gry sił.
Książka 3: Ekshibicjonistyczna Żona
35-letnia zamężna Vanessa pragnie dreszczyku emocji z obcymi rękami na swoim ciele. Publiczny seks, szalone przygody i mąż, który nie zna jej sekretu.
Książka 4: Zakazane romanse z moim pasierbem
Zakazane iskry zapalają się, gdy Wendy, wdowa, przekracza granice z pasierbem Kelvinem w wirze zakazanego pożądania.
Książka 5: Dostarczona przez Księdza (LGBTQ)
Skruszona lesbijska szuka zbawienia w spowiedzi, ale ksiądz oferuje jej zupełnie inny rodzaj wybawienia.
I więcej pokręconych opowieści o zakazanej żądzy...
Każda książka to kompletna historia z własnymi skomplikowanymi bohaterami, ale wszystkie łączy jeden wątek: rzeczy, których pragniemy, ale nigdy nie mówimy na głos.
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy
Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.
Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Zemsta Opuszczonej Luny
– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.
– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.
– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…
Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.
Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.
Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.
Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
Requiem Grzechu - Romans Mafijny
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.
Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.
– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.
Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...
Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.
I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem
To, co miało być prostą umową, szybko przeradza się w największy skandal na kampusie. Ukradkowe spojrzenia zamieniają się w przeciągające się dotknięcia, a udawane pocałunki zaczynają brzmieć niebezpiecznie prawdziwie. Ale Raisa nie zna prawdy — Ryder nigdy nie zgodził się jej pomóc z dobroci serca. Zgodził się, bo od lat potajemnie jest w niej zakochany… a teraz, kiedy wreszcie jest jego, choćby tylko na niby, nie ma najmniejszego zamiaru jej wypuścić.
Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, wszystko, co wspólnie zbudowali, zaczyna pękać. Czy Raisa ucieknie przed chłopakiem, którego wszyscy się boją, czy zrozumie, że za jego niebezpieczną reputacją kryje się jedyna osoba, która kiedykolwiek naprawdę ją kochała?
Swatka dla dzieci
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...












