
Popioły Niewinności
Mist · Zakończone · 225.2k słów
Wstęp
Pojawiły się dziwne zeznania, osobliwe sprawy i tajemniczy świadkowie.
Na nowo wypłynęły dwadzieścia lat splątanych urazów.
Wydawało się, że mój mąż był ściśle związany ze wszystkimi tymi sekretami.
Rozdział 1
[Jeśli powiem, że cię kocham, pokocham twoją przeszłość, twoje kaprysy, nawet twoje wady.]
[Jeśli powiem, że cię kocham, ofiaruję swoje serce, płuca, śledzionę i żołądek bogu miłości, który wpadł do piekła.]
[Jeśli powiem, że cię kocham, oddam swoją krew, pozostawiając tylko skórę, aby owinąć twoją duszę, unikając uścisku śmierci.]
[Jeśli powiem, że cię kocham, będziemy się namiętnie całować, nasze języki splecione, nasze ciała zlewające się w jedno, spalając grzechy i smutki w ognistym uścisku.]
[W końcu się spotkamy.]
Alan ostatnio wciągnął się w pisanie powieści. To był krótki wiersz, który nabazgrał w swoim notatniku, malując obraz średniowiecznych kochanków przysięgających sobie wieczną miłość mimo prześladowań ze strony ich religijnej sekty.
Czytając to, zmarszczyłam brwi. Miało to silną narrację, ale również krwawy i tajemniczy klimat, co nie było w jego stylu.
Alan Smith był moim mężem.
Szczerze mówiąc, kiedy pierwszy raz zobaczyłam go na studiach, pomyślałam, że jest miły. Dziewczyny często lubiły mężczyzn, którzy przypominali im ojców. A Alan rzeczywiście był idealnym mężem — stabilny, świetny kucharz i prowadził proste życie.
Kilka lat temu rzuciłam pracę w prokuraturze, a wszyscy byli temu przeciwni. Ale Alan wspierał mnie bez wahania, mówiąc, żebym nie martwiła się o pieniądze. Pracował w Biurze Leśnictwa, a jego pensja była przyzwoita, wystarczająca, aby nas utrzymać.
Odnalezienie czegoś, co kochałam robić, było szczęściem. A fakt, że Alan nadal był tak troskliwy po dziesięciu latach małżeństwa, był kolejnym błogosławieństwem.
Nazywam się Nancy Johnson. Byłam redaktorem naczelnym największego czasopisma prawniczego w mieście, Silverlight City Legal Journal, byłą prokurator i licencjonowaną adwokatką. Byłam typowym pracoholikiem, a raczej silną kobietą. W zaledwie trzy lata po odejściu z prokuratury awansowałam od reportera do redaktora naczelnego.
Zauważyłam ostatnio, że Alan zachowuje się dziwnie, ale nie mogłam dokładnie określić, co jest nie tak. Ogólnie wydawał się bardziej melancholijny i niezdecydowany. Za każdym razem, gdy na mnie patrzył, w jego oczach było coś niewytłumaczalnego, nieczytelnego.
Ufałam swojemu osądowi. To nie była tylko kobieca intuicja, ale wynik lat pracy prawniczej. Musiał coś ukrywać, a w końcu mi to powie. To było zaufanie zbudowane przez lata małżeństwa.
Myśląc o tym, przeciągnęłam się i zmieniłam pozycję na wygodniejszą, leżąc poziomo na kanapie. Wyjęłam telefon i sprawdziłam czas. Było już 22:00, a Alan jeszcze nie wrócił.
Poszedł na spotkanie absolwentów, o czym informował mnie kilka dni temu.
Chociaż było już późno, postanowiłam go nie poganiać. Zamknęłam stronę czatu na Facebooku. Minęło trochę czasu, odkąd ostatnio się spotkali, i nie chciałam przerywać ich rozmowy. Mężczyźni potrzebowali zachować swoją godność, gdy byli na zewnątrz. Nie lubili kobiet, które ciągle narzekały na drobiazgi i śledziły ich, narzekając, i ja też tego nie lubiłam.
W tym momencie na moim telefonie pojawiło się powiadomienie o wiadomościach: [W największym miejscu rozrywki w mieście, True Love Entertainment Club, wybuchł poważny pożar, raniąc kilka osób. Na razie nie zgłoszono żadnych zgonów.]
Czytając wiadomości o takich incydentach, ludzie musieli zwracać uwagę na sformułowania. "Na razie nie zgłoszono żadnych zgonów" często oznaczało, że ktoś był ciężko ranny i bliski śmierci. Wiadomości były sformułowane w ten sposób, aby utrzymać stabilność społeczną, a właściciel klubu prawdopodobnie pociągnął za kilka sznurków.
Rzeczywiście, na Facebooku pojawiła się wiadomość od mojego szefa: [Sprawdź swoją skrzynkę mailową.]
Otworzyłam swoją służbową pocztę, aby znaleźć tuzin zdjęć. Mimo moich lat doświadczenia w pracy prawniczej, wciąż byłam zszokowana tym, co zobaczyłam.
Pokój hotelowy był całkowicie spalony, a wszystkie meble zwęglone. Pozostała tylko rama kanapy, a na niej zwęglone ciało — a raczej kawałek węgla.
Jeszcze bardziej dziwne było to, że klatka piersiowa ciała została wyraźnie rozcięta, a wszystkie organy usunięte, pozostawiając tylko trochę zwęglonej tkanki w środku.
Czy to była zemsta? Tortury? Zbrodnia z namiętności? A może handel organami?
Moje myśli pędziły, gdy przeglądałam zdjęcia.
Nagle zamarłam.
Serce, płuca, wątroba, nerki, żołądek, oczy i męskie genitalia wisiały pod sufitem pokoju.
Sufit był wysoki, a ogień go nie dosięgnął. Części ciała były ugotowane od ciepła i dymu.
Jeszcze bardziej dziwne było to, że na podłodze starannie ułożono zestaw poczerniałych metalowych sztućców i talerzy, wraz z innymi zwęglonymi przedmiotami, które były nie do rozpoznania.
Co to miało znaczyć? Czy planowali jeść? A może... to był jakiś niewyobrażalny rytuał?
Redaktorzy mediów sensacyjnych rozdmuchaliby to, snując dzikie spekulacje. Przypomniałam sobie dziwne przypadki w Silverlight City z ostatniej dekady. Jako najnowocześniejsze miasto na Zachodzie, nie miało przypadków związanych z kultami. To prawdopodobnie była przykrywka dla jakiegoś innego motywu.
Na podstawie moich wieloletnich doświadczeń doszłam do wniosku, że to nie był przypadkowy pożar, jak zgłoszono, ale wyraźnie zaplanowany podpalenie i morderstwo, a z tych zdjęć wynikało, że była to dobrze zaplanowana operacja.
W tym momencie zadzwonił mój telefon. To był mój szef.
Powiedział bezradnie: "Nancy, wiesz, chciałem, żebyś wzięła sobie porządny urlop, wyjechała na kilka dni i spędziła miłe wakacje z Alanem. Zawsze dbałem o twoje życie, w końcu jesteś naszą jedyną..."
Zawahał się przez chwilę, a potem kontynuował: "Ale widziałaś zdjęcia. To wyraźnie nie jest przypadkowy pożar. Ma to znamiona kultu, ale w Silverlight City nie było podobnych przypadków przez ostatnią dekadę, więc to wykluczamy. Podejrzewam, że to zaplanowane morderstwo. Sugeruję analizę z perspektywy psychopatycznego zabójcy. Myślę też, że powinniśmy wstrzymać się z ujawnieniem pewnych szczegółów sprawy. Chociaż stracimy na tym trochę kliknięć, odpowiedzialność prawna jest ważniejsza od zysku."
Szef lubił owijać w bawełnę, ale ja przeszłam prosto do rzeczy: "Gdyby ten incydent wyszedł na jaw, miałby ogromny wpływ. Byłby to cios dla psychicznej wytrzymałości społeczeństwa i mógłby nawet zachęcić do podobnych przestępstw. W przypadku takich informacji zawsze kieruję się stanowiskiem oficjalnych mediów. To jest obowiązek prawnika."
Szef powiedział: "Dobrze, nie ma problemu. W takim razie musisz dzisiaj pracować po godzinach. Prześlemy ci wszystkie informacje, które mamy. Oficjalne media prawdopodobnie ujawnią prawdziwą sytuację jutro po południu. Opublikujemy naszą analizę zaraz potem."
"OK," odpowiedziałam.
Gdy tylko rozmowa się zakończyła, do mojej skrzynki pocztowej przyszła skompresowana wiadomość. Wprowadziłam hasło i otworzyłam ją. Przewijając szybko, zaczęłam czytać informacje.
Incydent miał miejsce około 21:00. Policja już prowadziła śledztwo, a podejrzana została zidentyfikowana i aresztowana. To była kobieta, a zdjęcie było załączone.
Tożsamość podejrzanej nie była ważna. Motyw i plan stojący za zbrodnią były kluczowe.
Nagle, kątem oka, dostrzegłam to zdjęcie, a moje serce zamarło. Osoba na zdjęciu wyglądała znajomo; widziałam ją zaledwie kilka dni temu na grupowym zdjęciu z przyjaciółmi Alana z uczelni.
Moje palce były zamarznięte, gdy próbowałam przewinąć z powrotem. Wtedy przed moimi oczami pojawiło się zdjęcie Laury Brown.
Była na dzisiejszym spotkaniu klasowym.
Pożar, morderstwo, podejrzana Laura - poczułam zimny dreszcz przebiegający przez moje ciało, gdy wykręcałam numer Alana.
Raz, dwa, trzy razy, nikt nie odebrał telefonu.
Czułam się, jakbym wpadła w lodowatą otchłań; wzrok mi się zaciemnił, serce biło jak oszalałe, a ja nie mogłam powstrzymać lekkiego drżenia. Przez moją głowę przelatywały niezliczone myśli.
W tym momencie zadzwonił mój telefon. To był nieznany numer. Patrzyłam na znajome zdjęcie, ale bałam się odebrać.
Zmusiłam się do uspokojenia, wzięłam głęboki oddech i odebrałam telefon.
"Halo, czy to pani Smith? Tu Wydział Kryminalny Policji Silverlight City. Znaleźliśmy zwęglone ciało, a wstępne dopasowanie DNA wskazuje, że to Alan Smith. Prosimy o przybycie w celu identyfikacji ciała."
Nie słysząc odpowiedzi, policjant zawołał: "Pani Smith?"
Ostatnie Rozdziały
#232 Rozdział 232 Dream On!
Ostatnia Aktualizacja: 9/20/2025#231 Rozdział 231 Ceremonia ukończenia szkoły
Ostatnia Aktualizacja: 9/20/2025#230 Rozdział 230 Pożegnanie
Ostatnia Aktualizacja: 9/20/2025#229 Rozdział 229 Tło Rubena
Ostatnia Aktualizacja: 9/20/2025#228 Rozdział 228 Wahanie
Ostatnia Aktualizacja: 9/20/2025#227 Rozdział 227 Ostatnie słowa
Ostatnia Aktualizacja: 9/20/2025#226 Rozdział 226 Biała stokrotka
Ostatnia Aktualizacja: 9/20/2025#225 Rozdział 225 Nota samobójcza
Ostatnia Aktualizacja: 9/20/2025#224 Rozdział 224 Krwawa spowiedź
Ostatnia Aktualizacja: 9/20/2025#223 Rozdział 223 Zemsta
Ostatnia Aktualizacja: 9/20/2025
Może Ci się spodobać 😍
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Narzeczona Wojennego Boga Alpha
Jednak Aleksander jasno określił swoją decyzję przed całym światem: „Evelyn jest jedyną kobietą, którą kiedykolwiek poślubię.”
Zacznij Od Nowa
© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Związana Kontraktem z Alfą
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Powstanie Wygnanej Wilczycy
Ten ryk zabrał mi osiemnaste urodziny i zniszczył mój świat. Moja pierwsza przemiana miała być chwałą—krew zamieniła błogosławieństwo w hańbę. O świcie nazwali mnie „przeklętą”: wyrzuconą z watahy, porzuconą przez rodzinę, pozbawioną natury. Mój ojciec mnie nie bronił—wysłał mnie na zapomnianą wyspę, gdzie wyrzutki bez wilka były kute na broń, zmuszone do wzajemnego zabijania, aż tylko jeden mógł odejść.
Na tej wyspie poznałam najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury i jak zakopać strach w kościach. Niezliczone razy chciałam się poddać—zanurzyć się w fale i nigdy nie wynurzyć—ale oskarżające twarze, które nawiedzały moje sny, popychały mnie z powrotem ku czemuś zimniejszemu niż przetrwanie: zemście. Uciekłam, i przez trzy lata ukrywałam się wśród ludzi, zbierając sekrety, ucząc się poruszać jak cień, ostrząc cierpliwość na precyzję—stając się ostrzem.
Potem, pod pełnym księżycem, dotknęłam krwawiącego nieznajomego—i mój wilk powrócił z przemocą, która uczyniła mnie całą. Kim on był? Dlaczego mógł obudzić to, co myślałam, że umarło?
Jedno wiem: teraz jest ten czas.
Czekałam na to trzy lata. Sprawię, że wszyscy, którzy mnie zniszczyli, zapłacą—i odzyskam wszystko, co mi skradziono.
Od Zastępczyni do Królowej
Zrozpaczona, Sable odkryła, że Darrell uprawia seks ze swoją byłą w ich łóżku, jednocześnie potajemnie przelewając setki tysięcy na wsparcie tej kobiety.
Jeszcze gorsze było podsłuchanie, jak Darrell śmieje się do swoich przyjaciół: "Jest przydatna—posłuszna, nie sprawia problemów, zajmuje się domem, a ja mogę ją przelecieć, kiedy tylko potrzebuję ulgi. Jest właściwie żywą pokojówką z korzyściami." Robił obleśne gesty, które wywoływały śmiech jego przyjaciół.
W rozpaczy Sable odeszła, odzyskała swoją prawdziwą tożsamość i poślubiła swojego sąsiada z dzieciństwa—Lykańskiego Króla Caelana, starszego od niej o dziewięć lat i jej przeznaczonego partnera. Teraz Darrell desperacko próbuje ją odzyskać. Jak potoczy się jej zemsta?
Od zastępczyni do królowej—jej zemsta właśnie się zaczęła!
Związana z Panem Blackiem
Oboje się zakochali, ale czy ta miłość przetrwa na zawsze?
Śledź piękną historię Adama Blacka i Tii Nelson.
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO
Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"
"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.
Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"
Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.
Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.
Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.
Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.
Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.
Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?
Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Niemowa żona kobieciarza
Ona szukała wolności. On dał jej obsesję, owiniętą w czułość.
Genesis Caldwell myślała, że ucieczka z przemocowego domu oznacza zbawienie – ale jej aranżowane małżeństwo z miliarderem Kieranem Blackwoodem może być własnym rodzajem więzienia.
Jest zaborczy, kontrolujący, niebezpieczny. A jednak w swoim zepsutym sposobie... jest dla niej delikatny.
Dla Kierana, Genesis nie jest tylko żoną. Jest wszystkim.
I będzie chronił to, co jego. Nawet jeśli oznacza to zniszczenie wszystkiego innego.












