Rozdział 216: Postać w alejce

– Czyli to ty powiedziałeś Clifford, że byłem pijany.

Po drugiej stronie słuchawki Ruben brzmiał trochę speszony.

– Jak nie umiesz pić, to po prostu sobie odpuść następnym razem, dobra? Ośmieszyć się dwa razy w jeden dzień, serio, ja już z tobą nie wyrabiam.

Zoey przewróciła oczami, zbyt zmęczona...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie