Rozdział 100: Super szybki

Meredith zrobiła krok naprzód, już miała wyciągnąć ręce, żeby pocieszyć synów, ale zanim zdążyła, Sarah już przykucnęła przed nimi.

Jej uśmiech ani drgnął, kiedy powiedziała łagodnie:

— Nie musicie się tym martwić. — Odgarnęła Marcusowi loczki z twarzy. — Macie teraz nas. Wujek Gideon, sir Wilhelm ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie