Rozdział 133: Nadal blisko

Punkt widzenia Xaviera

Po kilku minutach ciszy Carrick wreszcie wrócił. Z łatwością balansował tacką w jednej dłoni, a trzy kufle piwa brzęknęły o siebie. Postawił je na stole i posłał im uśmiech, jak zawsze olśniewająco jasny.

— Proszę bardzo, chłopcy. Dość mocne, żeby wam włosy wyrosły na klacie...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie