Rozdział 34

JEZIORO

— Maverick, czekaj!

— Daj jej spokój. Potrzebuje przestrzeni.

Posłałem wujkowi Mosesowi spojrzenie, od którego mleko by skwaśniało. — Ja muszę…

— Przeprosić? Miałeś okazję i koncertowo ją spieprzyłeś. Nie przejmuj się, Homer ją odeśle do domu. A ty, ty masz siedzieć na dupie — rozkaza...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie