Rozdział 94

MAVERICK

— Nawet stroju kąpielowego nie masz.

Wzruszyłam ramionami. Woda była tak cholernie orzeźwiająca. Tego właśnie chciałam po całym tym gównie, które działo się w moim życiu przez ostatni tydzień. Potrzebowałam odskoczni, a mój mąż sprawił, że to było możliwe.

— Żyje się tylko raz, Winst...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie