Rozdział 100 Więzień (CIELO)

Życie nigdy nie jest proste. Zwłaszcza kiedy masz w domu cholernie upartego więźnia.

Talia odkąd tylko wróciliśmy ze szpitala, chodziła jak osa i robiła mi na złość. Zlewałem ją, bo nie miałem ani ochoty, ani siły się z nią użerać. Ona za to pokazywała wkurw przez swoje małe bunty. Dwa dni temu „pr...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie