Rozdział 139 Jego reputacja (TALIA)

– Jeff, nie męczysz się pracą dzień w dzień? Nigdy nie widzę, żebyś ty i Marina wzięli choćby jeden dzień wolnego.

– Nie, bo robota tutaj to sama frajda. Jak kochasz to, co robisz, to nuda ci nie grozi.

Oparłam brodę o blat baru i patrzyłam, jak Jeff szoruje gary po obiedzie. Zrobił mi rybną zupę...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie