Rozdział 156 Największa zdrada (CIELO)

— Czemu przychodzisz akurat teraz? Termin jest pojutrze.

— Chcę swoje pieniądze z odsetkami. Natychmiast.

— Ale…

— Gówno mnie obchodzą twoje wymówki, Roco. Dawaj kasę teraz, albo odstrzelę ci łeb.

— Dobra, dobra. Daj mi pięć minut.

Pocił się tak strasznie, że koszula miał kompletnie mokrą. ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie