Rozdział 37 Matka (CIELO)

Spotkanie było cholernie wkurzające i nudne. Bandziory chciały, żebym obniżył oprocentowanie ich pożyczek, ale nie było takiej opcji, choćby nie wiem co. Trzymałem się swojej pierwszej decyzji. Odsetki były uczciwe jak na mój hojny kredyt. W Nowym Jorku było tylko kilka banków, które w ogóle chciały...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie