Rozdział 237

Perspektywa Ezry.

Po tym jak nasza dziewczyna doszła na naszych palcach, zarówno moich, jak i Kaydena, pomogliśmy jej przeżyć orgazm do końca.

„Ufasz nam, skarbie?” zapytał Kayden Talię chrapliwym głosem, całując ją po szyi.

Talia wciąż dochodziła do siebie po szczytowaniu, więc mogła jedynie ski...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie