Rozdział 106

— Bailey się nie powiesiła. — Isabella odwróciła się do lekarza medycyny sądowej stojącego obok. — Jej źrenice się nie zgadzają.

Lekarz pochylił się, żeby przyjrzeć się z bliska, i jego wyraz twarzy się zmienił.

Policjant zmarszczył brwi. — Pani Fairfax, nie ma żadnych śladów szarpaniny. Prześcier...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie