Rozdział 115

– Trzy dni przed śmiercią Axela ktoś go odwiedził, podając się za prawnika. – Max położył teczkę na stole. – Nazwisko w rejestrze odwiedzających było fałszywe, ale monitoring uchwycił częściowy profil…

Max przesunął w stronę Isabelli plik wydrukowanych zrzutów z kamer.

Jakość obrazu nie była najle...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie