Rozdział 140

Isabella zjechała na pobocze i zatrzymała samochód przy krawężniku. — Jak długo tam był?

— Na kamerze pojawił się dwa razy. Pierwszy raz o 14:17 — spojrzał na zegarek i wszedł do środka. Drugi raz o 16:09 — wyszedł z herbaciarni z ponurą miną. Przez te dwie godziny pomiędzy monitoring nie obejmował...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie