Rozdział 49

Edward liczył na palcach.

– Rodzina Fairfaxów liczy pięć osób, więc pięć psów.

Potem wskazał na siebie i zatoczył dłonią gest po pokoju.

– Alexander i ja weźmiemy dwa. To daje dokładnie siedem.

Isabella nie wiedziała, czy ma się śmiać, czy płakać.

– Nawet jeśli w mojej rodzinie jest pięć osó...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie