Rozdział 44

Katherine POV

Znudziły mnie regularne patrole. Chodzenie po ziemi jak normalna osoba było żmudne, kiedy miałeś moje umiejętności. Zamiast tego skalowałem masywną sosnę i zacząłem poruszać się przez baldachim lasu, skacząc z gałęzi na gałąź, mając oko na ziemię poniżej.

To było o wiele przyjemniej...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie