Pożądana przez Alfie Trojaczki

Pożądana przez Alfie Trojaczki

Lily Bronte · Zakończone · 216.4k słów

355
Gorące
1.1k
Wyświetlenia
63
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

„Na kolana” — powiedział Lucius, a w jego głosie brzmiał cichy rozkaz.

Kutas Samuela znalazł się teraz przede mną, zaczerwieniony, z wilgocią zbierającą się na czubku. Objęłam go dłonią, czując jego ciepło, to, jak drgał pod moim dotykiem. Pogładziłam go raz, drugi, po czym pochyliłam się i wzięłam go do ust. Jęknął, biodra mu szarpnęły, kiedy zakręciłam językiem wokół główki, smakując jego gorzko-słony posmak.

Za mną Edward klęczał, a jego dłonie rozszerzały moje uda jeszcze bardziej. Poczułam tępy napór jego kutasa przy moim wejściu, śliskiego od mojej własnej wilgoci, a potem wsunął się do środka — najpierw powoli, pozwalając mi poczuć każdy centymetr, gdy mnie wypełniał.

Jestem Katherine, wyjątkową istotą o wilkołaczej, wampirzej, czarowniczej i elfiej krwi. To ciężar i błogosławieństwo — coś, co odróżnia mnie od reszty świata.

Alfa — trojaczki: Samuel, Edward i Lucius — silni, hipnotyzujący i niezaprzeczalnie ze mną związani — są moimi przeznaczonymi partnerami. Od chwili, gdy nasze drogi się przecięły, czułam więź, której nie dało się wyjaśnić. Jestem ich obrończynią. Istnieją siły mroczne i złowrogie, które nie cofną się przed niczym, by ich skrzywdzić, a moim uroczystym obowiązkiem jest zapewnić im bezpieczeństwo.

Jednak ich uczucia zdają się wykraczać poza zwykłą więź przeznaczonych.

Czy starczy mi odwagi, by stawić czoło nieznanemu i pójść za głosem serca, czy też pozwolę, by pochłonęły mnie strach i zwątpienie?

Rozdział 1

Kurtka przeciwdeszczowa przylgnęła mi do ramion, ciężka od nieustępliwej, maine’owskiej mżawki, kiedy przysiadłam na poszarpanej skale, z której rozciągał się widok na zatokę zaduszoną mgłą.

Mgła wiła się po wodzie jak upiorne palce, przeplatała między ciemnymi sosnami stojącymi na straży wzdłuż brzegu. Uniosłam aparat, a obiektyw uchwycił dziką, nieokiełznaną harmonię lasu i oceanu — ulotny moment piękna w miejscu, o którym wolałabym zapomnieć. Tutaj, na tym surowym urwisku, Maine było prawie do zniesienia.

Prawie.

Ten widok mógłby trafić na okładkę folderu turystycznego, tak odległy od brutalnej rzeczywistości obrzeży Portland, w których utknęłam. Spojrzałam na zegarek i ścisnęło mnie w żołądku. Cholera. Szkoła. Czas mi uciekł, a myśl o tym, że mam stawić czoła kolejnemu dniowi w tym więzieniu oświetlonym jarzeniówkami, przyprawiła mnie o dreszcze obrzydzenia.

Miesiąc w Portland, a ja wciąż nienawidziłam każdej wilgotnej, przeszywającej do kości sekundy. Zimno Maine było żywą istotą — wciskało się pod kolejne warstwy ubrań, żeby dobrać się do samego środka — zupełnie inne niż suchy, skąpany w słońcu żar Kalifornii, który wciąż tlił się w moich wspomnieniach.

Trzydniowa podróż samochodem z Zachodniego Wybrzeża była koszmarem wypalonym w mojej duszy: David, przesiąknięty whisky, rozlany na tylnym siedzeniu, chrapiący, a między chrapnięciami bełkoczący przekleństwa; mama z pobielałymi na kierownicy knykciami, jej milczenie głośniejsze niż jakakolwiek kłótnia. Żadnych moteli — tylko niekończące się miejsca postojowe z migoczącymi światłami i smrodem zwietrzałej kawy. Wpatrywałam się w okno, po cichu zakochując się w szmaragdowych lasach Oregonu i smaganych wiatrem wybrzeżach, w myślach zaznaczając szlaki, które przejdę po maturze — zakładając, że dożyję.

W wieku siedemnastu lat byłam obca dla własnego ojca.

Lodowate spojrzenia mamy wypalały we mnie piętno pomyłki, żywego dowodu jakiegoś niewybaczalnego grzechu. David, jej najnowszy chłopak, był gorszy — jego ręce błądziły, gdy byliśmy sami, a oddech miał gorący od piwa i złości. Jako dziecko naiwnie wierzyłam, że bycie grzeczną może wszystko naprawić, że sprawi, iż mnie pokocha. Teraz wiedziałam lepiej. Dobroć była bajką, a ja nie byłam żadną księżniczką.

Fantazje o tym, że ojciec przyleci mnie ratować, umarły lata temu, pogrzebane pod ciężarem pogardy mamy i lubieżnych spojrzeń Davida. Moja tożsamość była połamanymi puzzlami — brakowało elementów albo były celowo ukryte. Mama — Mary, jak uparcie kazała mi do siebie mówić — nigdy nie wspominała o moim pochodzeniu, tylko prychała, że jestem „błędem”. David był po prostu kolejnym w jej karuzeli mężczyzn, każdy gorszy od poprzedniego.

Przyjaciele byli luksusem, na który nie mogłam sobie pozwolić. „Zadają pytania” — warczała mama, mrużąc oczy, jakby potrafiła dostrzec sekrety, które w sobie nosiłam. Nie znała całej prawdy o mnie, tylko tyle, że jestem „inna”. Ta inność była moją klatką, trzymała nas w izolacji — ciągle w drodze, ciągle w ukryciu.

Schodząc ścieżką w dół, las przerzedzał się, ustępując pierwszym oznakom cywilizacji — przygarbionym domom z łuszczącą się farbą, z podwórkami zawalonymi zardzewiałymi gratami. Okolica robiła się coraz gorsza, im bliżej byłam domu, i w tym było coś pokrętnie kojącego. Zła dzielnica oznaczała, że mama i David najpewniej wciąż są nieprzytomni, a ich kac jest chwilową tarczą.

Dom był podupadłą, dwupiętrową ruderą we wschodniej części Portland, z powykrzywianymi deskami i odrapaną farbą — idealnie pasował do zgnilizny w środku. Przemknęłam przez drzwi wejściowe; ciszę przerywało tylko skrzypienie desek podłogi pod moimi krokami. Na górze złapałam czyste ubrania i wpadłam do łazienki, biorąc prysznic w panicznym wyścigu z wysiadającą w tym domu ciepłą wodą. Trzy minuty, może cztery, zanim zamieniała się w lodowatą.

Ubrana w niebieski sweter, dżinsy i botki otworzyłam drzwi łazienki — i znieruchomiałam. David sterczał na korytarzu, swoją masą wypełniając całą przestrzeń, a od niego bił kwaśny odór piwa. Zanim zdołałam się przecisnąć, wciągnął mnie w uścisk, a jego dłonie zsunęły się w dół i złapały mnie za tyłek.

— Uważaj na tych chłopaczków z liceum — bełkotał, zaciskając chwyt.

Skóra mi ścierpła, ale odepchnęłam go, z bijącym jak oszalałe sercem, i porwałam z podłogi swoją torbę. Nie obejrzałam się ani razu, kiedy zbiegłam na dół.

W kuchni sięgnęłam po jabłko z blatu. Drzwi lodówki zatrzasnęły się, przytrzaskując mi dłoń. Ból przeszył palce, gdy głos mamy syknął:

— Bezużyteczna.

W jej oczach błysnęła czysta trucizna.

— Znajdź sobie inne miejsce do życia.

Przełknęłam ripostę; pieczenie w dłoni było niczym w porównaniu z ogniem w piersi. Wyrzucenie z domu nie wchodziło w grę — jeszcze nie. Moja misja wymagała przykrywki, fasady normalności aż do osiemnastych urodzin.

— Przepraszam — wymamrotałam, zmuszając się do wypowiedzenia tego słowa. — To się nie powtórzy.

— Wynoś się — warknęła, odwracając się.

Zalała mnie złość, a wraz z nią znajome gorąco mojej zdolności OGNIA zamigotało na czubkach palców. Zacisnęłam pięści i wzięłam głęboki oddech, tłumiąc je w sobie. Nie teraz. Nie tutaj.

Podróż autobusem do szkoły trwała trzydzieści minut: od rozkładu East Side, przez lśniące wieżowce centrum, aż po zadbane dzielnice w pobliżu okręgu szkolnego.

Domy stawały się schludniejsze, trawniki równo przystrzyżone, a drzewa ustawione wzdłuż ulic niczym milczący strażnicy. Wysiadłam z autobusu i stanęłam naprzeciw nowoczesnej fasady Portland Public High — szkło i stal stanowiły ostry kontrast wobec chaosu, który zostawiłam za sobą.

Wciągnęłam głęboko powietrze, a moje wyostrzone zmysły wychwyciły ledwie wyczuwalne, piżmowe znaczniki zapachu, których żaden zwykły człowiek by nie zauważył. Wilkołaki. Tuzin, może więcej. Trenerzy ostrzegali mnie, że w tej szkole populacja jest mieszana, ale samo poczucie ich obecności sprawiło, że po kręgosłupie przeszedł mi chłód.

Korytarze tętniły uczniami, jednak czułam na sobie ich spojrzenia, gdy odnalazłam swoją szafkę. Niektóre były zaciekawione, inne drapieżne; nozdrza im się rozszerzały, jakby wyczuwali, że coś się nie zgadza. Uczniowie z wilczej krwi wiedzieli, że nie jestem jedną z nich, ale cotygodniowe zastrzyki z wilczej jagody maskowały moją prawdziwą naturę — niezbędną tarczę dla mojej misji.

Z wyćwiczonym spokojem poukładałam książki, organizując poranne zajęcia i jednocześnie obserwując otoczenie. Trenerzy wbijali mi do głowy przez lata: wtop się w tło, ukrywaj zdolności, bądź niewidzialna. To nie była moja pierwsza infiltracja. W ciemniejszych miejscach mierzyłam się z groźniejszymi wrogami. Portland High było po prostu kolejnym polem bitwy.

W sali lekcyjnej wybrałam miejsce z tyłu i opadłam na krzesło, wyciągając zeszyt. Ołówek poruszał się instynktownie, szkicując misternie poskręcane zawijasy, by ukierunkować niespokojną energię, która brzęczała pod skórą. Mrowienie w opuszkach palców ostrzegało, żebym trzymała się w ryzach. Nie tutaj. Nie teraz. A jednak czułam uporczywe, niepokojące spojrzenie wwiercające się w tył mojej głowy.

Obcasy nauczycielki zastukały o linoleum, gdy weszła.

— Wszyscy proszę na miejsca — zarządziła, uciszając rozmowy.

Podniosłam wzrok — i znieruchomiałam. Trzech chłopaków, niewiarygodnie przystojnych, zajmowało rząd przede mną. Szerokie barki i idealna postawa odróżniały ich od rozlazłych nastolatków dookoła. Biła od nich siła, aura sprawiająca, że powietrze robiło się cięższe. Wilkołaki, bez dwóch zdań. Ale nie byle jakie wilkołaki.

Bliźniacy… nie.

Trojaczki Griffinów.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

537.6k Wyświetlenia · Zakończone · Emma Blackwood
Wszyscy wokół myślą, że Lily to tylko naiwna dziewczyna z prowincji, która za wszelką cenę próbuje wżenić się w fortunę. Oj, nawet nie zdają sobie sprawy, jak grubo się mylą.

Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.

Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.

Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.

Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.

Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.

Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

759.2k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Alfa i Wynajęta Luna

Alfa i Wynajęta Luna

75.9k Wyświetlenia · Zakończone · VictoryAnne Vice
Towarzyszka?
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Jej Zakazane Fantazje

Jej Zakazane Fantazje

166.8k Wyświetlenia · Zakończone · HerMajesty Writes
Uszczypnął ją w sutek, "Pozwolę ci robić wszystkie te szalone rzeczy, których nigdy wcześniej nie próbowałaś."

"Mmm..." jęknęła, wyginając plecy w jego grubość.

"Jakie rzeczy, tatusiu?" wyszeptała, ocierając się o jego członka.

Oczy Matta płonęły, wpatrując się w jej. Pochylił się bliżej, jego oddech gorący na jej ustach.

"Na przykład być związana i drażniona, aż będziesz błagać, żebym pozwolił ci dojść."


Tylko dla dorosłych (18+)

To nie jest historia miłosna. Jeśli szukasz słodkiego romansu, szukaj gdzie indziej, to nie jest twoja książka.

To książka dla tych, którzy chcą bez wstydu zgłębiać mroki pożądania.

"Jej Zakazane Fantazje" to zbiór różnych krótkich opowiadań:

Książka 1: Pragnąc Mojego Gorącego Ojczyma
Historia niewinnej Księżniczki, która przypadkowo uwodzi swojego surowego ojczyma i jego najlepszego przyjaciela. Zakazana opowieść o rodzinnej żądzy i niebezpiecznej pokusie.

Książka 2: Zabawka przyrodnich braci
Karolina i jej trzej niegodziwi przyrodni bracia. Mroczne, zakazane, tabu, pełne BDSM, degradacji i surowej gry sił.

Książka 3: Ekshibicjonistyczna Żona
35-letnia zamężna Vanessa pragnie dreszczyku emocji z obcymi rękami na swoim ciele. Publiczny seks, szalone przygody i mąż, który nie zna jej sekretu.

Książka 4: Zakazane romanse z moim pasierbem
Zakazane iskry zapalają się, gdy Wendy, wdowa, przekracza granice z pasierbem Kelvinem w wirze zakazanego pożądania.

Książka 5: Dostarczona przez Księdza (LGBTQ)
Skruszona lesbijska szuka zbawienia w spowiedzi, ale ksiądz oferuje jej zupełnie inny rodzaj wybawienia.

I więcej pokręconych opowieści o zakazanej żądzy...

Każda książka to kompletna historia z własnymi skomplikowanymi bohaterami, ale wszystkie łączy jeden wątek: rzeczy, których pragniemy, ale nigdy nie mówimy na głos.
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

64.6k Wyświetlenia · Zakończone · chalista saqila
„Potrzebuję męża w trzy dni, albo stracę wszystko”.

Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,

Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.

Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.

Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.

Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Requiem Grzechu - Romans Mafijny

Requiem Grzechu - Romans Mafijny

28.2k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Weszłam do niewłaściwego pokoju hotelowego...
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.

Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.

– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.

Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...

Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.

I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
Zawsze wokół Czterech

Zawsze wokół Czterech

15.7k Wyświetlenia · Zakończone · Zoe
W dniu, kiedy moje srebrne oczy po raz pierwszy zdradziły ukryte Lunari pochodzenie, byłam tylko kobietą próbującą uciec przed ciężarem boskiego dziedzictwa, którego nigdy nie pragnęłam.

Tej nocy znalazłam schronienie u czterech braci wilkołaków—Ara, Barry'ego, Devina i Carla—którzy przyjęli mnie do swojej watahy, mimo że wyczuwali, że coś jest we mnie inne. To, co zaczęło się jako ochrona, wkrótce zakwitło w coś zakazanego i pięknego: miłość, nie z jednym, ale z czterema braćmi.

Przeciwstawiając się tradycjom wilkołaków i starożytnym prawom, stworzyliśmy rodzinę związaną nie przez konwenanse, lecz przez wybór. Kiedy urodziłam bliźnięta, Lyrien i Lorcana, modliłam się, by moje połączenie z Boginią Księżyca Aetherią pozostało uśpione w ich krwi.

Moje modlitwy pozostały bez odpowiedzi, gdy niekontrolowane moce Lyrien doprowadziły do tragedii, zmuszając ją do podążenia ścieżką, której unikałam—do Solakus, królestwa bogów i magii, gdzie czekało na nią jej prawdziwe dziedzictwo.

Jako matka i córka, nasze równoległe podróże obejmują światy śmiertelników i boskości. Podczas gdy ja znalazłam miłość z czterema oddanymi partnerami, moja córka znajduje się rozdarta między trzema: jej przeznaczonym duszosobem z cieniem w żyłach, księciem smoków z królewskimi ambicjami i elfickim szlachcicem związanym z nią starożytnym układem.

To, co wydaje się przypadkiem, okazuje się boskim planem, kształtowanym przez pokolenia. Kiedy srebrna korona księżycowego światła przechodzi z matki na córkę, obie muszą wybrać między pragnieniem serca a wezwaniem przeznaczenia.

Z niekonwencjonalnych początków rodzi się najpotężniejsza Bogini Księżyca, jaką kiedykolwiek znały krainy.

(Ta książka zawiera treści dla dorosłych, w tym związki poliamoryczne. Nieodpowiednia dla nieletnich.)
Pieśń serca

Pieśń serca

3.5m Wyświetlenia · Zakończone · DizzyIzzyN
Na ekranie LCD w arenie wyświetlono zdjęcia siedmiu wojowników z Klasy Alfa. Tam byłam ja, z moim nowym imieniem.
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Ludzka Małżonka Alfy

Ludzka Małżonka Alfy

26.7k Wyświetlenia · Zakończone · Heidi galea
Jestem już mężatką, ale samotny ojciec Alfa powiedział, że jestem jego partnerką

Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.

Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.

Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.

A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.

„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.

Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.

„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy

Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy

20.7k Wyświetlenia · W trakcie · midaspen78
Vivienne zawsze czuła się mała. W domu tkwi uwięziona w bólu, od którego nie potrafi uciec. W szkole chowa się w cieniu, odliczając dni do chwili, gdy wreszcie będzie wolna. Ale jedna decyzja roztrzaskuje wszystko, zostawiając ją złamaną i bardziej samotną niż kiedykolwiek.

Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.

Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Dziewczyna, którą miliarder stracił

Dziewczyna, którą miliarder stracił

420.2k Wyświetlenia · W trakcie · sirenbeauty
Wybrał władzę zamiast niej. Teraz zaryzykuje wszystko, by ją odzyskać.

Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.

Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.

A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.

Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.

Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.

Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.

Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.

Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Miłość mojego oprawcy

Miłość mojego oprawcy

245.7k Wyświetlenia · Zakończone · Stacy Rush
Przez całe życie byliśmy sąsiadami i kiedy byliśmy dziećmi, najlepszymi przyjaciółmi. Teraz jest moim dręczycielem, który twierdzi, że należę do niego — żeby mógł mnie gnębić. Jest tylko jeden drobny problem: odkąd skończyłam szesnaście lat, jestem w nim zakochana. Od dwóch lat Jace Palmer torturuje mnie swoim okrucieństwem na korytarzach naszego liceum, ale jak mam sprawić, żeby przestał, skoro to właśnie te same zachowania podniecają mnie bardziej, niż powinny. Zwłaszcza kiedy przyciska mnie do szafki i szepcze: „Byłaś niegrzeczną dziewczynką, Ella”.

Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?